Toruń na biznesowej mapie Azji. Kongres odsłonił nowe kierunki

Toruń na biznesowej mapie Azji. Kongres odsłonił nowe kierunki

FOT. UM Toruń

W Toruniu padły słowa, które dla wielu firm brzmią dziś jak konkretna wskazówka, a nie akademicka deklaracja. XIII Międzynarodowy Kongres Azjatycki zebrał w jednym miejscu dyplomatów, ekspertów, samorządowców i przedsiębiorców, by rozmawiać o pieniądzach, eksporcie i relacjach, które często decydują o wejściu na daleki rynek. W tle była Azja, ale stawką okazała się także pozycja miasta jako miejsca, gdzie biznes spotyka się z dyplomacją i nauką.

  • Rozmowa o Azji zaczęła się od konkretów, nie od ogólników
  • Eksperci z UMK i BGK pokazali, gdzie leżą szanse i bariery
  • Uzbekistan i Japonia przyciągnęły największą uwagę uczestników

Rozmowa o Azji zaczęła się od konkretów, nie od ogólników

Uroczyste otwarcie kongresu miało wyraźnie roboczy charakter. Na sali pojawili się przedstawiciele organizatorów i partnerów wydarzenia, a wśród nich dr Adam Marszałek, prezes Towarzystwa Azji i Pacyfiku, reprezentant Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, ambasador Uzbekistanu w Polsce JE Amirsaid Agzamkhodjaev, wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego Zbigniew Ostrowski, prezydent Torunia Paweł Gulewski oraz osoby związane z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika.

Wystąpienie prezydenta Torunia pokazało, że władze miasta patrzą na takie spotkania nie jak na jednorazową uroczystość, ale jak na narzędzie budowania dłuższych relacji gospodarczych. Mówił o potencjale Metropolii Toruńskiej, o firmach rozwijających się w regionie i o terenach, które mogą przyciągać inwestorów. W jego ocenie znaczenie ma także wsparcie dla młodych, realizowane m.in. przez Fundusz Rozwoju i Nowoczesnych Technologii.

„Toruń staje się jednym z niewielu miejsc w Polsce, które rzeczywiście tętni życiem dyplomatycznym i jest bezpośrednio zorientowane na współpracę z Azją” – mówił prezydent Torunia Paweł Gulewski.

Dla lokalnych firm to ważny sygnał. Tego typu wydarzenia skracają dystans między przedsiębiorcą z regionu a partnerem z drugiego końca świata, a przy tym pokazują, że miasto chce być czymś więcej niż tylko gospodarzem sali konferencyjnej.

Eksperci z UMK i BGK pokazali, gdzie leżą szanse i bariery

Pierwsze merytoryczne prezentacje szybko przeniosły dyskusję na grunt gospodarki. Zespół z Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania UMK – prof. Małgorzata Jaworek, prof. Włodzimierz Karaszewski i dr Magdalena Kuczmarska – przedstawił analizę aktywności polskich firm w Azji. Z ich wystąpień wynikało, że zainteresowanie tym kierunkiem rośnie, ale razem z nim pojawiają się dobrze znane przeszkody: od różnic regulacyjnych po skomplikowaną logistykę i konieczność budowania wiarygodnych kontaktów.

O finansowaniu eksportu mówił Karol Jakubaszek z Banku Gospodarstwa Krajowego. To wątek szczególnie ważny dla przedsiębiorców, którzy myślą o wyjściu poza rynek krajowy, ale zderzają się z kosztami i ryzykiem. Sama dobra oferta nie wystarcza. Trzeba jeszcze sfinansować transport, zabezpieczyć płatności i zrozumieć warunki gry na odległym rynku.

W dalszej części mocno wybrzmiał panel poświęcony Azji Centralnej. Uczestnicy dyskusji rozmawiali o eksporcie bez marketingowych ozdobników, za to z naciskiem na sprawy codzienne: przewóz towarów, przepisy, dostęp do partnerów i cierpliwe budowanie zaufania. W debacie udział wzięli przedstawiciele PAIH, administracji skarbowej, branży logistycznej i biznesu. Padła też wyraźna teza, że Kazachstan i Uzbekistan coraz częściej są postrzegane jako rynki, których nie można już traktować jedynie jako odległej ciekawostki.

Uzbekistan i Japonia przyciągnęły największą uwagę uczestników

Sporo uwagi skupił blok poświęcony Uzbekistanowi. Sukhrob Abdurakhmonov, zastępca przewodniczącego Izby Handlowo-Przemysłowej Republiki Uzbekistanu, mówił o możliwościach współpracy gospodarczej i potencjale inwestycyjnym kraju. W przekazie wybrzmiewało jedno: Uzbekistan staje się dla partnerów europejskich coraz bardziej czytelnym punktem wejścia do Azji Centralnej, a nie tylko nazwą na mapie.

Druga część forum otworzyła perspektywę jeszcze szerzej. W panelu „Azja i Pacyfik bez tajemnic” eksperci omawiali mniej oczywiste kierunki ekspansji i to, jak nie zgubić się na wymagających rynkach. Wśród uczestników byli przedstawiciele instytucji wspierających eksport, prawnicy i przedsiębiorcy mający doświadczenie we współpracy z krajami azjatyckimi, także reprezentant toruńskiego Apatora.

Nie zabrakło również rozmowy o Japonii i Expo. W debacie „Więcej niż wizytówka” zwracano uwagę, że obecność na międzynarodowych wystawach gospodarczych może być czymś znacznie większym niż jednorazową promocją. To sposób na długie budowanie marki, wejście w obcy kod kulturowy i pokazanie, że firma rozumie zasady tamtejszego rynku. W przypadku Japonii nie chodzi wyłącznie o produkt. Równie ważne są forma kontaktu, cierpliwość i przygotowanie do współpracy na wysokim poziomie.

Forum miało też wyraźny toruński wymiar. Obecność uczelni, instytucji i firm z miasta pokazała, że w regionie rośnie środowisko zainteresowane umiędzynarodowieniem gospodarki. Dla miasta to nie tylko prestiż. To także okazja, by młodzi ludzie, naukowcy i przedsiębiorcy mieli bliżej do rozmów o realnym biznesie, a nie tylko o jego teorii.

Organizatorami kongresu były Towarzystwo Azji i Pacyfiku, Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania UMK w Toruniu, Wydział Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego oraz Polska Agencja Inwestycji i Handlu.

na podstawie: Urząd Miasta Toruń.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Toruń). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.