Toruńskie etnomuzeum zamieniło się w wielkanocny targ pełen pisanek i palm

2 min czytania
Toruńskie etnomuzeum zamieniło się w wielkanocny targ pełen pisanek i palm

W toruńskim etnomuzeum świąteczny gwar wdarł się między chałupy szybciej niż kalendarzowa wiosna. Drewniane wnętrza i parkowe alejki wypełniły się kolorami pisanek, palm i drobnych ozdób, które co roku przyciągają ludzi szukających czegoś więcej niż zwykłych dekoracji. Tego dnia można było nie tylko kupić rękodzieło, ale też zajrzeć do świata dawnych zwyczajów, pokazanych tu bez muzealnej sztywności.

  • Chałupy i aleje muzeum dostały świąteczny ruch
  • Pisanki, palmy i kosze przypominały, że rękodzieło wciąż ma swoją siłę
  • Oprowadzania po świątecznych aranżacjach dopowiadały muzealną opowieść

Chałupy i aleje muzeum dostały świąteczny ruch

Podczas Kiermaszu Wielkanocnego, który odbywał się w niedzielę 22 marca 2026 roku w Muzeum Etnograficznym im. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej w Toruniu, muzealne przestrzenie i Park Etnograficzny pracowały w rytmie przedświątecznego ruchu. W godzinach 10:00–15:00 pojawiali się tam twórcy ludowi z różnych stron Polski, a wraz z nimi rzeczy, których nie da się kupić na zwykłej sklepowej półce.

Toruński kiermasz od lat wyróżnia się tym, że łączy zakupy z obcowaniem z tradycją. Dla wielu osób to właśnie tu zaczyna się wielkanocne przygotowanie – nie od plastikowych ozdób, ale od ręcznie robionych przedmiotów, w których widać czas, cierpliwość i warsztat.

Pisanki, palmy i kosze przypominały, że rękodzieło wciąż ma swoją siłę

Na stoiskach dominowały wyroby związane z Wielkanocą. Były pisanki wykonywane różnymi technikami, palmy, ręcznie plecione kosze i świąteczne dekoracje, ale także ceramika, rzeźby i wycinanki. Właśnie ta różnorodność sprawiała, że kiermasz nie kończył się na samym kupowaniu – był też przeglądem tego, jak szeroko rozumiane jest dziś polskie rękodzieło ludowe.

Dla odwiedzających to okazja, by znaleźć przedmioty, które mają własny charakter i historię. Dla twórców – przestrzeń, w której tradycyjne rzemiosło nie ginie w cieniu masowej produkcji, tylko wraca do obiegu jako coś żywego i potrzebnego.

Oprowadzania po świątecznych aranżacjach dopowiadały muzealną opowieść

W ramach biletu uczestnicy mogli także wziąć udział w oprowadzaniach po świątecznych aranżacjach przygotowanych w muzealnych chałupach. Spotkania odbywały się o godzinach 11:00, 12:00 i 13:00, a każda z takich wizyt pozwalała spojrzeć na wielkanocne obrzędy nie jak na szkolną lekcję, ale jak na część codziennego życia dawnych mieszkańców wsi.

To właśnie ten fragment kiermaszu nadaje wydarzeniu dodatkową wagę. Można wyjść stamtąd nie tylko z ozdobą na stół czy do koszyczka, lecz także z lepszym rozumieniem, skąd biorą się wielkanocne symbole i dlaczego wciąż tak mocno działają na wyobraźnię. W toruńskim muzeum tradycja nie stoi za szybą – ona nadal pracuje, przyciągając kolejne osoby do drewnianych wnętrz i świątecznych opowieści.

na podstawie: Urząd Miasta Toruń.

Autor: krystian