Lewobrzeże pokazało swoją siłę. Festyn przyciągnął rodziny i samorządowców

Lewobrzeże pokazało swoją siłę. Festyn przyciągnął rodziny i samorządowców

Na szkolnym terenie na lewobrzeżu Torunia zrobiło się głośno, kolorowo i bardzo swojsko. W centrum wydarzenia były dzieci, ich występy i mieszkańcy, którzy przyszli nie tylko popatrzeć, ale też pobyć razem. Taki obraz rzadko daje się zamknąć w oficjalnym opisie, a jednak tego dnia wybrzmiał wyjątkowo mocno. Za festynem stał pomysł prosty, ale ważny – stworzyć miejsce, w którym sąsiedztwo naprawdę się spotyka.

  • Szkolna scena i rodzinny gwar zamiast zwykłej soboty
  • Budżet obywatelski, szkoła i stowarzyszenie w jednym projekcie

Szkolna scena i rodzinny gwar zamiast zwykłej soboty

Podczas festynu „Lewobrzeże Dzieciom 2026” największe brawa zebrały najmłodsze uczennice i uczniowie Szkoły Podstawowej nr 12 w Toruniu. Ich występy artystyczne nadały wydarzeniu lekkości, ale też przypomniały, że takie spotkania mają sens właśnie wtedy, gdy nie są tylko pokazem, lecz wspólnym przeżyciem. W tle była rodzina, bliskość i zwykły czas spędzony obok siebie – bez pośpiechu, bez ekranów, za to z muzyką, rozmowami i ruchem po szkolnym terenie.

Na uczestników czekał też poczęstunek. Domowe wypieki, napoje i słodkości dopełniły atmosferę, która bardziej przypominała sąsiedzkie święto niż oficjalne wydarzenie. W takich chwilach najłatwiej zauważyć, że lewobrzeże ma własny rytm i własną energię, budowaną nie przez deklaracje, lecz przez konkretne spotkania.

Budżet obywatelski, szkoła i stowarzyszenie w jednym projekcie

W organizację festynu włączyła się Szkoła Podstawowa nr 12 oraz Stowarzyszenie Rudak, a przedsięwzięcie sfinansowano ze środków Gminy Miasta Torunia w ramach Budżetu Obywatelskiego. To właśnie ten mechanizm pozwolił przełożyć pomysł na wydarzenie widoczne dla mieszkańców, a nie tylko zapisane w planach. Dla wielu osób ważne jest tu nie tyle samo źródło pieniędzy, ile efekt: wydarzenie stworzone oddolnie, ale z miejskim wsparciem.

Podczas otwarcia głos zabrał prezydent Torunia Paweł Gulewski. Zwrócił uwagę na frekwencję i na potencjał tej części miasta, mówiąc m.in., że „tak liczna obecność mieszkańców pokazuje, jak duży potencjał ma lewobrzeże”. Podkreślił też, że inicjatywy realizowane oddolnie i wspierane przez miasto pomagają budować silne, aktywne środowiska.

Wizyta samorządowców i ważny sygnał z miasta

Na festynie pojawili się także radni Rady Miasta Torunia, wśród nich Piotr Drążek, Bartłomiej Jóźwiak, Michał Zaleski, Michał Jakubaszek i Wojciech Klabun. Był również poseł Arkadiusz Myrcha. Ich obecność nie zmieniła charakteru wydarzenia, ale dobrze pokazała, że takie inicjatywy nie dzieją się w próżni. Szkolny festyn staje się wtedy czymś więcej niż jednym popołudniem – sygnałem, że lewobrzeże potrafi budować własną przestrzeń spotkania, a miasto chce być przy tym partnerem.

Dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 12, Barbara Iwanowska, zaznaczyła, że wydarzenie udało się zorganizować dzięki wynikom głosowania w Budżecie Obywatelskim i pracy wielu osób. Mówiła, że „to efekt zaangażowania wielu osób” oraz że spotkanie jest dobrą okazją, by przypomnieć o znaczeniu więzi rodzinnych i wspólnie spędzanego czasu. W praktyce właśnie o to chodziło tego dnia na Rudaku – o prosty, ale potrzebny dowód, że szkoła może być centrum nie tylko nauki, lecz także sąsiedzkiego życia.

na podstawie: UM Toruń.