Wspólna sieć autobusów i kolei dla Metropolii Toruńskiej nabiera kształtu

Wspólna sieć autobusów i kolei dla Metropolii Toruńskiej nabiera kształtu

W Toruniu wrócił temat, który dla wielu osób decyduje o tym, czy codzienny dojazd przebiega sprawnie, czy zamienia się w serię przesiadek i czekania. Podczas spotkania samorządowcy Metropolii Toruńskiej pochylili się nad koncepcją, która ma uporządkować autobusy i kolej w jeden czytelniejszy układ. W tle są nie tylko nowe połączenia, ale też zwykła, codzienna wygoda pasażerów i walka z wykluczeniem komunikacyjnym.

  • Analiza pokazała sieć, która nie składa się jeszcze w jedną całość
  • Nowe linie i węzły przesiadkowe mają uporządkować codzienne dojazdy
  • Dworzec PKP i nowe przepisy mogą przesądzić o tempie zmian

Analiza pokazała sieć, która nie składa się jeszcze w jedną całość

Założenia koncepcji przedstawił Tomasz Szelukowski z firmy TRAKO, która przygotowała dokument po analizie rynku przewozów autobusowych i kolejowych. Z tej oceny wynika, że obecny układ nie tworzy spójnej sieci i nie zawsze odpowiada na realne potrzeby osób podróżujących po regionie. Najmocniej widać to tam, gdzie dojazd do pracy, szkoły albo urzędu wymaga więcej niż jednego środka transportu.

Problem nie dotyczy wyłącznie samych połączeń. W analizie zwrócono uwagę także na słabszą ofertę w weekendy i na niewystarczające powiązanie autobusów z koleją. Dla mieszkańców oznacza to nie tylko dłuższe oczekiwanie na przesiadki, lecz także większą niepewność przy planowaniu zwykłego dnia.

Nowe linie i węzły przesiadkowe mają uporządkować codzienne dojazdy

Wśród propozycji znalazły się nowe linie autobusowe, zmiany w istniejących kursach i zwiększenie częstotliwości przejazdów. Ważnym elementem ma być też czytelna numeracja linii, która ułatwi orientację osobom korzystającym z transportu publicznego na co dzień i tym, którzy do miasta lub gminy zaglądają rzadziej.

Koncepcja przewiduje również tworzenie nowoczesnych węzłów przesiadkowych, które mają połączyć transport autobusowy z kolejowym. To właśnie w takich punktach najłatwiej skrócić drogę między pociągiem a autobusem, a tym samym ograniczyć chaos, który dziś często towarzyszy zmianie środka transportu.

O możliwych rozwiązaniach organizacyjnych mówił także Marcin Kowallek, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Torunia. Jednym z najważniejszych pomysłów pozostaje powołanie metropolitalnego operatora zintegrowanej sieci autobusowej, który mógłby lepiej spiąć rozproszone dziś rozwiązania.

Dworzec PKP i nowe przepisy mogą przesądzić o tempie zmian

Sporo uwagi poświęcono także temu, by metropolitalne autobusy dojeżdżały do Dworca Głównego PKP w Toruniu. W praktyce to właśnie tam najłatwiej zbudować prawdziwy punkt przesiadkowy, jeśli rozkłady autobusów uda się zsynchronizować z pociągami, zwłaszcza dalekobieżnymi.

Starosta toruński Mirosław Graczyk podkreślił, że region stoi przed szansą na stworzenie nowoczesnego systemu transportu publicznego. Jak zaznaczył:

„Nadszedł czas na połączenie rozproszonych systemów komunikacji w jeden spójny organizm”.

W ocenie starosty znaczenie mogą mieć zarówno zmiany w ustawie o publicznym transporcie zbiorowym, jak i środki z Funduszu Przeciwdziałania Wykluczeniu Transportowemu. To właśnie od takich narzędzi zależy, czy koncepcja zostanie na papierze, czy zacznie przekładać się na rzeczywiste połączenia.

Organizatorzy zachęcają też do zgłaszania uwag i propozycji w ramach konsultacji. Dla mieszkańców to ważny moment, bo właśnie teraz można wskazać miejsca, w których brakuje kursów, przesiadek albo prostego połączenia z pociągiem. Jeśli projekt ma działać dla całej metropolii, musi uwzględnić codzienne trasy tych, którzy z transportu publicznego korzystają najczęściej.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Toruniu.