Konspiracyjna drukarnia Solidarności zachowała się w niemal niezmienionej formie

Konspiracyjna drukarnia Solidarności zachowała się w niemal niezmienionej formie

FOT. UM Toruń

W niewielkim muzeum pod Toruniem zachowały się maszyny, blachy drukarskie i materiały, które pomagały przekazywać niezależne informacje w czasach podziemnej działalności. Podczas spotkania w Grębocinie Marek Wachnik wrócił pamięcią do pracy przy drukowaniu „Toruńskiego Informatora Solidarności”, „Tygodnika Mazowsze” i książek. Historia tego miejsca pokazuje, jak wiele ryzykowali ludzie zaangażowani w niezależny obieg wydawniczy.

  • Drukarnia działała do wolnych wyborów i nie została zdekonspirowana
  • Oryginalne wyposażenie pokazuje skalę podziemnej pracy

Drukarnia działała do wolnych wyborów i nie została zdekonspirowana

Konspiracyjną drukarnię zaprojektował toruński inżynier i działacz demokratycznego podziemia Ryszard Konikiewicz. Powstała na działce należącej do Stanisława Osmańskiego, znanego toruńskiego okulisty. Funkcjonowała od 1985 roku aż do wolnych wyborów, a służbom nigdy nie udało się jej zdekonspirować.

Przy maszynach pracował między innymi Marek Wachnik, późniejszy wydawca i redaktor. W podziemiu drukował nie tylko toruńskie wydawnictwa, lecz także regionalne wydania „Tygodnika Mazowsze” oraz książki.

– Działała od 1985 r. do wolnych wyborów i nigdy nie została zdekonspirowana – wspominał Marek Wachnik podczas spotkania w Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa w Grębocinie.

Wachnik podkreślał, że zachowanie drukarni ma znaczenie dla kolejnych pokoleń. Dla niego wizyta w muzeum była wyrazem wdzięczności wobec osób, które w tamtym okresie narażały się na represje, utratę pracy, więzienie i konsekwencje dotykające całego życia.

Przewodniczący Rady Miasta Torunia Łukasz Walkusz mówił z kolei o odpowiedzialności samorządowców wobec ludzi zaangażowanych w walkę o wolną Polskę. Przypomniał, że pierwsze całkowicie wolne wybory samorządowe odbyły się 27 maja 1990 roku.

– Dzisiaj jako samorządowcy zawdzięczamy tamtym ludziom wszystko – mówił Łukasz Walkusz.

Oryginalne wyposażenie pokazuje skalę podziemnej pracy

Marcin Orłowski, znawca i miłośnik historii Torunia, zwrócił uwagę na autentyczne elementy zachowane w drukarni. Zwiedzający mogą zobaczyć:

  • oryginalną maszynę drukarską,
  • oryginalne blachy drukarskie,
  • papier i farby wykorzystywane podczas pracy.

Założyciel i gospodarz muzeum Dariusz Subocz, który oprowadzał uczestników po wystawie, ocenił, że zrekonstruowana konspiracyjna drukarnia „Solidarności” jest obiektem wyjątkowym w skali kraju. Dzięki zachowanym przedmiotom historia nie kończy się na opowieści o działalności podziemnej – można zobaczyć narzędzia, z pomocą których powstawały niezależne publikacje.

W Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa w Grębocinie przygotowano także ekspozycję poświęconą znacznie dłuższym dziejom pisma i produkcji papieru. W gotyckim kościele urządzono między innymi:

  • stylizowane średniowieczne skryptorium,
  • replikę XVII-wiecznego europejskiego stanowiska do czerpania papieru,
  • kolekcję papierów z różnych stron świata,
  • zbiór azjatyckich matryc drukarskich,
  • warsztat Jana Gutenberga z repliką prasy drukarskiej,
  • kolekcję XIX-wiecznych pras typograficznych i graficznych.

W muzeum odbywają się również warsztaty kaligrafii oraz zajęcia papierniczo-drukarskie. Zwiedzanie można więc połączyć nie tylko z oglądaniem zabytkowego wyposażenia, lecz także z poznaniem dawnych technik zapisu, czerpania papieru i drukowania.

na podstawie: Urząd Miasta Toruń.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Toruń). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.