[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – KH Energa Toruń – Unia Oświęcim 3:2 (po dogrywce)

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – KH Energa Toruń – Unia Oświęcim 3:2 (po dogrywce)

Na 45 sekund przed końcem dogrywki Daniła Larionovs dał toruńskim kibicom powód do radości: KH Energa Toruń wygrała z Unią Oświęcim 3:2, choć po trzech tercjach był remis 2:2. Gospodarze, trzeci w ligowej tabeli z 20 punktami, dwukrotnie odrabiali straty w starciu z szóstą Unią, która miała na koncie 13 punktów.

To była pierwsza dogrywka torunian w tym sezonie i trudno byłoby wskazać lepszego bohatera tego rozstrzygnięcia. Larionovs wcześniej zdobył bramkę na 1:1, a później znów trafił wtedy, gdy gospodarze najbardziej tego potrzebowali. Zwycięstwo zakończyło serię dwóch bolesnych porażek KH Energi, choć przez długie fragmenty niedzielnego meczu to oświęcimianie sprawiali więcej problemów rywalom.

Unia trafia pierwsza, Larionovs odpowiada

Początek nie przyniósł gospodarzom prowadzenia. W 14. minucie pierwszej tercji R. Marenis zdobył bramkę dla Unii Oświęcim po podaniach B. Florczaka i L. Matthewsa. Goście schodzili po tej części gry przy wyniku 1:0, a torunianie musieli szukać sposobu na odrobienie straty. Unia przez długi czas miała więcej do powiedzenia; Roman Kałmykow kilkoma interwencjami uchronił KH Energę przed utratą kolejnych bramek.

Odpowiedź przyszła w końcówce drugiej tercji. W jej 17. minucie Larionovs wykorzystał podania E. Schafera i N. Sytego, doprowadzając do remisu 1:1. Dla toruńskich kibiców była to ważna zmiana obrazu wyniku: zespół nie schodził do szatni ze stratą, mimo że wcześniej musiał gonić rywala. Po dwóch tercjach wszystko pozostawało otwarte, a gospodarzom udało się zamienić trudną sytuację w punkt wyjścia do walki o wygraną.

Unia nie przyjechała jednak do Torunia po to, by poprzestać na jednej bramce. W ósmej minucie trzeciej tercji M. Wilkins, po asystach K. Valtoli i J. Jokinena, ponownie dał prowadzenie oświęcimianom. Stan 1:2 oznaczał dla KH Energi kolejną pogoń. Torunianie potrzebowali odpowiedzi w regulaminowym czasie, by w ogóle przedłużyć ten mecz.

Druga pogoń i rozstrzygnięcie w dogrywce

Nadeszła ona w 14. minucie trzeciej tercji. S. Peltola zdobył bramkę na 2:2, a asysty zapisano R. Arrakowi i R. Ossipovowi. Tym razem trafienie nie dało jeszcze gospodarzom prowadzenia, ale sprawiło, że po sześćdziesięciu minutach żadna z drużyn nie mogła ogłosić zwycięstwa. Dla torunian był to drugi udany powrót do remisu tego popołudnia.

W dogrywce Larionovs zamknął tę historię swoim drugim golem. Przy trafieniu, które ustaliło wynik na 3:2, asystowali R. Arrak i E. Schafer. Obaj mieli już udział przy wcześniejszych bramkach KH Energi: Schafer podawał przy pierwszym trafieniu Larionovsa, a Arrak przy golu Peltoli. Tym razem ich współpraca z napastnikiem przyniosła gospodarzom zwycięstwo na 45 sekund przed końcem dodatkowego czasu gry.

Wynik ma dla torunian także szerszy kontekst. Zespół, który rozpoczął sezon pod wodzą Samiego Hirvonena i z mocno przebudowanym składem, miał już za sobą serię sześciu zwycięstw przerwaną 4 października porażką z GKS Katowice. Teraz, po dwóch kolejnych przegranych, znalazł drogę do wygranej w meczu, w którym ani razu nie prowadził w trzech tercjach.

Był też powód, by pamiętać poprzednie spotkania z Unią. Oświęcimianie wygrali dwa ostatnie bezpośrednie mecze, w tym sierpniowy sparing w Toruniu 6:3. Niedzielna odpowiedź gospodarzy przyszła już w ligowej kolejce numer dziewięć. KH Energa dopisała zwycięstwo do sezonowego bilansu, a kibice w Toruniu dostali wieczór, którego najważniejsze rozstrzygnięcie przyszło dopiero w dogrywce.

KH Energa ToruńStatystykaUnia Oświęcim
3Bramki2
0I tercja1
1II tercja0
1III tercja1
1Dogrywka0
3Pozycja6
20Punkty13
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły