Radni zajrzeli do szpitala, z którego korzysta większość torunian

Radni zajrzeli do szpitala, z którego korzysta większość torunian

FOT. UM Toruń

Na korytarzach Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego liczby zeszły na dalszy plan, bo najważniejsze okazały się pytania o ludzi, sprzęt i dalszą rozbudowę placówki. Podczas studyjnej wizyty toruńscy radni zobaczyli oddziały, które na co dzień pracują pod dużą presją – od położnictwa po Szpitalny Oddział Ratunkowy. W tle były już nie tylko sale i aparatura, ale też konkretne plany dotyczące kolejnych zmian w jednym z najważniejszych szpitali w regionie. Dla Torunia to sprawa szczególna, bo z tej lecznicy korzysta większość pacjentów z miasta.

  • Wizyta zaczęła się tam, gdzie decyzje mają największą wagę
  • Skala szpitala pokazuje, jak duży ciężar niesie dla miasta
  • Radni układają obraz miasta z kolejnych wizyt

Wizyta zaczęła się tam, gdzie decyzje mają największą wagę

Podczas wizyty studyjnej 14 kwietnia 2026 r. radni toruńscy przeszli przez kilka miejsc, które najlepiej pokazują codzienny rytm szpitala. Zwiedzili Klinikę Położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej, Oddział Kliniczny Kardiologii i Intensywnej Terapii Kardiologicznej oraz Szpitalny Oddział Ratunkowy. To właśnie takie odcinki lecznicy najbardziej pokazują, jak dużo zależy tu od sprawnej organizacji, szybkich decyzji i dobrze dobranego zaplecza medycznego.

O sytuacji placówki i planach rozwoju opowiadała dyrektor dr Sylwia Sobczak, a w rozmowach uczestniczyli także prof. zw. dr hab. n. med. Marek Jackowski, Marcin Robaczewski, Magdalena Flisykowska, prof. dr hab. n. med. Krzysztof Prejs, dr n. med. Szymon Bednarek, lek. Robert Mielcarek oraz dr n. med. Janusz Mielcarek. Zebrani słuchali nie tylko o inwestycjach, ale też o tym, jak wygląda codzienna praca w miejscu, które łączy leczenie planowe z nagłymi przypadkami.

“Niech nasza dzisiejsza wizyta będzie też podziękowaniem za to, co robicie dla mieszkanek i mieszkańców naszego miasta” – mówił Łukasz Walkusz.

Walkusz, który zainicjował wizyty studyjne radnych, przypomniał też, że w ostatnich latach samorząd województwa przeznaczył na część kompleksu wielomilionowe środki, a niektóre budynki wzniesiono właściwie od podstaw. W praktyce oznacza to miejsce, które nie tylko się zmienia, ale też coraz wyraźniej pokazuje skalę potrzeb całego miasta.

Skala szpitala pokazuje, jak duży ciężar niesie dla miasta

Dr Sylwia Sobczak zwróciła uwagę, że Wojewódzki Szpital Zespolony im. Ludwika Rydygiera jest drugim co do wielkości pracodawcą w Toruniu. Zatrudnia około 2500 osób, a ponad 1400 z nich to lekarze i pielęgniarki. Placówka dysponuje też ponad 1000 łóżek, co plasuje ją wśród największych szpitali w regionie.

Najmocniej wybrzmiała jednak informacja, że w 2025 r. 73 proc. wszystkich pacjentów stanowili mieszkańcy Torunia. To dobrze pokazuje, jak mocno ta lecznica jest wpisana w codzienne potrzeby miasta. Dla wielu rodzin oznacza to nie tylko miejsce leczenia, ale też podstawowy punkt oparcia w sytuacjach nagłych, przy porodach, w chorobach serca i w onkologii.

Radni układają obraz miasta z kolejnych wizyt

Wojewódzki Szpital Zespolony był siódmą jednostką odwiedzoną w ramach cyklu studyjnego organizowanego z inicjatywy Łukasza Walkusza. Radni wcześniej zajrzeli już do kilku ważnych miejsc w mieście i regionie, w tym do:

  1. Toruńskiej Infrastruktury Sportowej,
  2. CKK Jordanki,
  3. Toruńskich Wodociągów,
  4. Specjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Mikołaja Kopernika,
  5. Lasów Państwowych,
  6. Miejskiego Zakładu Komunikacji.

Takie spotkania dają radnym szerszy obraz tego, jak działają instytucje, od których zależy codzienność torunian. W przypadku szpitala chodzi nie tylko o medyczną stronę leczenia, ale też o logistykę, organizację pracy i inwestycje, które wprost przekładają się na jakość opieki.

na podstawie: Urząd Miasta Toruń.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Toruń). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.