Znajomy" z internetu wyczyścił jej konto w 90 sekund. BLIK stał się bronią w rękach oszustów

Znajomy" z internetu wyczyścił jej konto w 90 sekund. BLIK stał się bronią w rękach oszustów

Kobieta z Torunia uwierzyła, że pomaga przyjaciółce w potrzebie. Zamiast tego przekazała przestępcy klucz do swoich oszczędności. Kod BLIK zniknął w bankomacie, zanim zdążyła zrozumieć, co się stało.

Metoda jest prosta i brutalnie skuteczna. Przestępca przejmuje cudze konto na portalu społecznościowym, podszywa się pod właściciela i rozsyła prośby o pilną pożyczkę. Ofiara, chcąc pomóc “znajomemu”, generuje kod BLIK w aplikacji bankowej i przesyła go przez komunikator. W przeciwieństwie do zwykłego przelewu, tej transakcji nie da się cofnąć - przestępca natychmiast wpisuje kod w bankomacie i wypłaca gotówkę.

Komenda Wojewódzka Policji w Toruniu odnotowuje wzrost zgłoszeń dotyczących tego schematu. Oszuści liczą na pośpiech i dobre serce ofiar. Oficjalne dane policyjne pokazują, że transakcje BLIK są nieodwracalne od momentu potwierdzenia przez użytkownika - nawet jeśli zrobiono to w dobrej wierze.

Policjanci podkreślają: zanim przekażesz komukolwiek kod BLIK, zweryfikuj tożsamość proszącego. Najlepiej zadzwonić bezpośrednio na znany numer telefonu, a nie odpisywać w tym samym komunikatorze. Kodeks karny przewiduje za oszustwo karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat - ale odzyskanie pieniędzy bywa niemożliwe.

Oszustwa “na BLIK” to nie przypadkowe kradzieże, lecz przemyślana strategia. Przestępcy wiedzą, że polskie prawo nie chroni użytkowników BLIK-a tak samo jak klientów tradycyjnych przelewów. Banki traktują potwierdzoną transakcję BLIK jako autoryzację właściciela konta - nawet gdy ten został perfidnie oszukany. System działa szybko, bezwzględnie i nie zostawia furtki do odzyskania strat. To nie luka techniczna, tylko świadome narzędzie, którego mechanizm przestępcy wykorzystują z chirurgiczną precyzją.

na podstawie: Policja Toruń.