Kępa Bazarowa w cieniu wycinki - miasto i policja badają skalę strat

3 min czytania
Kępa Bazarowa w cieniu wycinki - miasto i policja badają skalę strat

W centrum Torunia pojawił się nagły, bolesny ślad po nocnej działalności ludzi, którzy wycięli fragment lasu chronionego w granicach obszaru Natura 2000. Mieszkańcy zgłosili sprawę, a urzędnicy i policja ruszyli z oględzinami i zabezpieczeniem terenu. Atmosfera jest napięta - to miejsce od lat uważane za zielone serce miasta.

  • Wykrycie i śledztwo - reakcja służb w Toruniu
  • Skala zniszczeń na Kępie Bazarowej i głosy ekologów

Wykrycie i śledztwo - reakcja służb w Toruniu

Podczas kontroli terenów na Kępie Bazarowej pracownicy Wydziału Środowiska i Ekologii UMT natrafili na ślady nielegalnej wycinki. Inspektorzy ocenili najpierw, że zniknął pas drzew obejmujący około 1,3 ha, a po ponownym pomiarze powierzchnia została sprostowana do 1,2 ha. Miasto niezwłocznie zawiadomiło policję o możliwości popełnienia przestępstwa.

“Straty przyrodnicze dokonane w ramach tego haniebnego czynu są znaczące”
Marcin Centkowski, rzecznik prasowy Prezydenta Miasta Torunia

Policja przekazała, że funkcjonariusze “ustalili także kto najprawdopodobniej jest za nią odpowiedzialny” i że akta sprawy zostały skierowane do Prokuratury Rejonowej Toruń Wschód w celu oceny materiału dowodowego. Dalsze czynności będą podejmowane w porozumieniu z prokuraturą.

Skala zniszczeń na Kępie Bazarowej i głosy ekologów

Część wycinek dotyczy fragmentów drzewostanu w obrębie rezerwatu i obszaru Natura 2000. Wśród usuniętych roślin byli m.in. klony zwyczajne i jawory, olsze czarne i szare, wiązy szypułkowe, jesiony wyniosłe i czeremchy — o czym poinformował Polski Klub Ekologiczny Okręgu Pomorsko-Kujawskiego. Klub wyraził głęboką dezaprobatę dla zdarzenia i zadeklarował pomoc przy ocenie skutków i ewentualnej odbudowie siedlisk.

“Kępa Bazarowa to przyrodnicza perła Torunia”
Polski Klub Ekologiczny Okręgu Pomorsko-Kujawskiego

Równocześnie Marcin Urbański, dyrektor Wydziału Środowiska i Ekologii UMT, poinformował o działaniach prewencyjnych: zwiększeniu współpracy ze Strażą Miejską i rozstawieniu fotopułapek w miejscach szczególnie narażonych na dewastację. Władze miasta zgłosiły też fakt usunięcia drzew do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Bydgoszczy, który nadzoruje obszary Natura 2000.

W sprawie nie podjęto jeszcze decyzji co do dalszego postępowania z wyciętym drzewostanem — wszystko uzależnione jest od wyników postępowań prowadzonych przez organy ścigania i opinii RDOŚ.

W połowie grudnia Wydział Środowiska i Ekologii UMT przeprowadził przegląd drzewostanu wzdłuż ul. Majdany i przy punkcie widokowym, oznaczając głównie topole wymagające dalszej oceny. Te przeglądy dotyczyły jednak głównie dostępnych ciągów komunikacyjnych — reszta drzewostanu miała pozostać bez planowanych zabiegów.

Mieszkańcy, którzy zgłosili sprawę, spotkali się z podziękowaniami ze strony urzędu — ich sygnały pozwoliły na szybkie podjęcie działań kontrolnych.

W toruńskim postępowaniu warto pamiętać o praktycznym wymiarze dla osób mieszkających w pobliżu: dokumentowanie zdarzeń może mieć znaczenie dowodowe, dlatego dobrze jest robić zdjęcia, notować daty i godziny oraz opisywać ewentualne pojazdy czy narzędzia. Nie należy jednak konfrontować potencjalnych sprawców na własną rękę — wszelkie informacje najlepiej przekazywać policji.

Osoby dysponujące informacjami proszone są o kontakt z Komisariatem Toruń Podgórz:

Sprawa ma wymiar przyrodniczy i prawny — od wyników śledztwa zależeć będzie nie tylko ewentualne ukaranie sprawców, ale też decyzje o naprawie szkód i ochronie pozostałego drzewostanu. Urząd i organizacje ekologiczne zapowiadają dalsze działania i współpracę w ocenie i odbudowie zdegradowanych fragmentów.

na podstawie: Urząd Miasta Toruń.

Autor: krystian