Wiersz i obraz dla prezydenta, a w tle trudna rozmowa o starzeniu Torunia

Wiersz i obraz dla prezydenta, a w tle trudna rozmowa o starzeniu Torunia

FOT. UM Toruń

W Dziennego Domu Pobytu przy Mickiewicza nie było zwykłej oficjalnej wizyty. Seniorzy przywitali prezydenta wierszem i własnoręcznie namalowanym obrazem, a zaraz potem rozmowa zeszła na sprawy, których w Toruniu nie da się już odkładać na później. Paweł Gulewski i Dagmara Zielińska przyszli tu z zapowiedzią kolejnych odwiedzin, ale wyszli z wyraźnym sygnałem od starszych mieszkańców miasta – opieka, bliskość i poczucie wspólnoty są dziś potrzebne bardziej niż kiedykolwiek.

  • W domu przy Mickiewicza seniorzy dali gościom coś więcej niż uprzejme powitanie
  • Miasto starzeje się szybciej, niż pokazuje to spokojny rytm ulic
  • Centra, które mają łączyć pokolenia, a nie oddzielać je od siebie

W domu przy Mickiewicza seniorzy dali gościom coś więcej niż uprzejme powitanie

Toruńscy seniorzy potrafią przyjąć gości po swojemu. Podczas spotkania w Dziennym Domu Pobytu przy ul. Mickiewicza nie zabrakło poezji, gestu wdzięczności i rzeczy, która w takich miejscach znaczy więcej niż oficjalna formułka – chwili na rozmowę bez pośpiechu. Prezydent podkreślał, że właśnie takie wizyty mają dla niego szczególną wagę, mimo napiętego kalendarza.

„To jest konieczność i przyjemność z naszej strony – żeby być z tymi ludźmi bardzo blisko” – mówił Paweł Gulewski.

Włodarz miasta dodał, że seniorzy patrzą na Toruń z własnej, cennej perspektywy i często widzą rzeczy, które łatwo umykają w urzędowych planach. To właśnie ta codzienność – nie wielkie hasła – wybrzmiewała najmocniej przy rozmowach z podopiecznymi placówki.

Miasto starzeje się szybciej, niż pokazuje to spokojny rytm ulic

Podczas spotkania Dagmara Zielińska przypomniała, że Toruń mierzy się z wyraźnym procesem starzenia. Jak zaznaczyła, w mieście przybywa osób po 85. roku życia, a wraz z tym rośnie zapotrzebowanie na wsparcie dzienne i całodobowe. To nie jest już temat przyszłości, tylko codzienność, którą trzeba organizować tu i teraz.

„Jesteśmy miastem starzejącym się” – powiedziała wiceprezydent, wskazując także na zjawisko podwójnego starzenia.

W tle tej rozmowy pojawiła się też liczba, która pokazuje zupełnie inną stronę Torunia. W 2025 roku miasto odwiedziło rekordowe 2,7 miliona turystów. Z jednej strony to dowód atrakcyjności i żywego ruchu w mieście, z drugiej – przypomnienie, że obok gości Toruń musi przede wszystkim zadbać o tych, którzy mieszkają tu na co dzień i potrzebują stabilnego wsparcia.

Centra, które mają łączyć pokolenia, a nie oddzielać je od siebie

Odpowiedzią miasta mają być Centra Integracji Międzypokoleniowej. To pomysł na miejsca, w których opieka nad seniorami połączy się z ofertą dla dzieci i młodzieży. Taki model ma nie tylko odciążyć system wsparcia, ale też stworzyć przestrzeń, w której różne pokolenia spotykają się naturalnie, bez sztucznego dystansu.

W samym dziennym domu przy Mickiewicza najważniejsze są jednak zwykłe, ludzkie rzeczy – poczucie bezpieczeństwa, rytm dnia i obecność innych. Pan Leszek, który czuwa nad ogrodem, nie krył, że czeka już na pełną wiosnę, by móc zająć się otoczeniem domu. Jedna z seniorek mówiła wprost, że mieszka sama i nie daje rady funkcjonować wyłącznie we własnych czterech ścianach.

„Tutaj mam wśród swoich znajomych” – powiedziała, tłumacząc, dlaczego wybrała właśnie tę placówkę.

Toruńska wizyta pokazała więc coś więcej niż kurtuazyjne spotkanie władz z podopiecznymi. To był obraz miasta, które jednocześnie przyciąga tysiące gości i coraz mocniej musi inwestować w spokojną, codzienną opiekę nad starszymi mieszkańcami.

na podstawie: UM Toruń.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Toruń). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.