89-latek stracił oszczędności po telefonie. 19-latek wpadł w kilkadziesiąt minut

89-latek stracił oszczędności po telefonie. 19-latek wpadł w kilkadziesiąt minut

Starszy mieszkaniec toruńskiego Mokrego wystawił przed drzwi mieszkania gotówkę i złote monety, przekonany, że pomaga policji. Wcześniej odebrał telefony od osoby podającej się za pracownika poczty, a potem od rzekomego policjanta i prokuratora. Jeszcze tego samego wieczoru kryminalni zatrzymali 19-latka, który miał odebrać pieniądze.

W poniedziałek wieczorem 89-letni torunianin usłyszał najpierw, że dzwoni poczta z informacją o przesyłce. Chwilę później do rozmowy włączyły się kolejne osoby, podające się za policjanta i prokuratora. Przekazały seniorowi, że wcześniejszy telefon był próbą oszustwa, a jego majątek jest zagrożony. Mężczyzna uwierzył w tę historię i zastosował się do poleceń. Zebrał wszystkie oszczędności - ponad 32 tysiące złotych w polskiej i obcej walucie - oraz 8 złotych monet wartych 35 tysięcy złotych. Wszystko pozostawił przed drzwiami mieszkania. Po chwili pieniądze i kosztowności zniknęły.

Sprawa nie zakończyła się jednak sukcesem oszustów. Dzięki współpracy funkcjonariuszy z Komendy Głównej Policji, Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy i Komendy Miejskiej Policji w Toruniu zatrzymano 19-latka już po kilkudziesięciu minutach od pierwszego telefonu. Mężczyznę ujęto na jednej z ulic Torunia. Usłyszał zarzut oszustwa na łączną kwotę przekraczającą 67 tysięcy złotych. Sąd, na wniosek policji i prokuratury, zastosował wobec niego 3-miesięczny tymczasowy areszt. Zgodnie z Kodeksem karnym za takie przestępstwo grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Policja przypomina, że funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie oszczędności w ramach rzekomej akcji. Każdy telefon z żądaniem pieniędzy i instrukcją ich wydania powinien zakończyć się natychmiastowym rozłączeniem i sprawdzeniem sprawy pod numerem 112.

Ta sprawa pokazuje, jak bezwzględnie działa metoda “na policjanta” - wystarczy kilka telefonów i chwila presji, by zniknęły oszczędności życia, a służby musiały ruszyć do wyścigu z czasem.

na podstawie: KMP Toruń.