W Toruniu wracają powstańcze historie - od Kościuszki po Solidarność

W Toruniu wracają powstańcze historie - od Kościuszki po Solidarność

W Książnicy Kopernikańskiej w Toruniu szykuje się spotkanie, które łączy historię, prasę i pamięć o polskich zrywach niepodległościowych. 8 czerwca przyjdzie czas na dyskusję o powstaniach narodowych, a obok niej pojawi się wystawa pokazująca, jak słowa potrafiły walczyć równie mocno jak broń. Początek o godz. 17.30, wstęp bezpłatny.

  • Dyskusja o polskich powstaniach narodowych w Książnicy Kopernikańskiej
  • Wystawa „Historia zrywów niepodległościowych w bibule” pokazuje, że prasa też walczyła
  • Toruńska historia zamknięta w papierze, ale bardzo żywa

Dyskusja o polskich powstaniach narodowych w Książnicy Kopernikańskiej

Na scenie pojawią się dr Arkadiusz Kierys, prof. Tomasz Krzemiński i Andrzej Mazur. Rozmowa ma dotknąć nie tylko samych zrywów, ale też tego, jak przez kolejne pokolenia zmieniały się język oporu, sposoby działania i pamięć o walce o wolność.

To właśnie ten wielowarstwowy temat może przyciągnąć nie tylko pasjonatów historii. Powstania zwykle kojarzą się z podręcznikiem, ale tu dostają ludzki wymiar - przez konkretne druki, świadectwa i ślady dawnych emocji zapisanych na papierze 📚

Wystawa „Historia zrywów niepodległościowych w bibule” pokazuje, że prasa też walczyła

Dyskusji będzie towarzyszyć wystawa Historia zrywów niepodległościowych w bibule - 200 lat historii - od Insurekcji Kościuszkowskiej po czasy Solidarności. 200 lat walki o “Wolność”, “Wolność Słowa”, “Niepodległość”, “Prawdę”, “Polskę”. Sama lista tytułów mówi sporo o tym, jak ważna była prasa w czasach przełomu.

Na ekspozycji znajdą się druki i czasopisma z okresu Insurekcji Kościuszkowskiej, Powstania Listopadowego, Wiosny Ludów, Powstania Krakowskiego, Powstania Styczniowego i Powstania Warszawskiego. Do tego dochodzą wydawnictwa drugiego obiegu z czasów Solidarności, czyli materiał pokazujący, że walka o niezależność nie zawsze musiała mieć formę otwartego starcia.

Toruńska historia zamknięta w papierze, ale bardzo żywa

Wystawa zwraca uwagę przede wszystkim ciągłością. Między najstarszymi a najnowszymi materiałami leży nawet dwa stulecia, a jednak widać w nich podobne pomysły, te same hasła i zbliżone sposoby działania. Pojawiają się także ślady finansowania konspiracji, apele, instrukcje i dokumenty pokazujące, jak mocno organizowało się podziemne życie.

Ciekawym wątkiem są też materiały ze zbiorów toruńskiej rodziny Orłowskich, której przodkowie uczestniczyli w powstaniach. To właśnie ten rodzinny trop sprawia, że całość nie brzmi jak sucha lekcja, tylko jak opowieść o pamięci, przekazywanej z pokolenia na pokolenie.

na podstawie: Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Toruniu.