Ciepły posiłek i paczki dla potrzebujących. W Toruniu padły słowa wdzięczności

Ciepły posiłek i paczki dla potrzebujących. W Toruniu padły słowa wdzięczności

FOT. Urząd Miasta Toruń

Na placu przy Dworcu Wschodnim pomoc miała bardzo konkretny kształt – ciepły posiłek, odzież i chwila, by ogrzać się bez pośpiechu. Kilka miesięcy później w Toruniu wrócił ten sam temat, ale już w innej scenerii: w urzędzie mówiono o ludziach, którzy tę pomoc zorganizowali i wsparli. Akcja Otwieramy Serca zostawiła po sobie nie tylko rozdzielone paczki, lecz także mocny sygnał, że w mieście potrafią działać razem instytucje, przedsiębiorcy i wolontariusze.

  • Na placu przy Dworcu Wschodnim pomoc miała bardzo konkretną postać
  • W urzędzie wróciła wdzięczność za tych, którzy podali rękę

Na placu przy Dworcu Wschodnim pomoc miała bardzo konkretną postać

Podczas akcji 7 marca 2026 r. osoby w kryzysie bezdomności oraz samotne, potrzebujące wsparcia, mogły skorzystać z rzeczy podstawowych, ale dla wielu najważniejszych. Był ciepły posiłek, miejsce do ogrzania się i paczki z żywnością oraz odzieżą. Tego dnia wsparcie nie miało formy deklaracji. Było namacalne i potrzebne od zaraz.

Za przedsięwzięciem stało Toruńskie Międzyosiedlowe Porozumienie Samorządowe – Czas Gospodarzy. Do akcji dołożyły się miejskie jednostki i firmy, które zwykle działają w zupełnie innych obszarach, ale tym razem połączył je jeden cel.

  • Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania
  • Miejski Zakład Komunikacji
  • Miejski Zarząd Dróg
  • Straż Miejska
  • Restauracja Chleb i Wino
  • Restauracja Speedway Motoarena
  • Firma Terjax
  • Piekarnia Rumińscy

To właśnie takie połączenie sprawia, że pomoc nie kończy się na jednym geście. Gdy w akcję wchodzą różne środowiska, zasięg wsparcia rośnie, a dla osób w trudnej sytuacji liczy się przede wszystkim to, że nie zostają z problemem same.

W urzędzie wróciła wdzięczność za tych, którzy podali rękę

Podczas spotkania 16 czerwca 2026 r. w Urzędzie Miasta Torunia prezydent Paweł Gulewski i przewodniczący rady Łukasz Walkusz dziękowali organizatorom oraz darczyńcom. W ich słowach wyraźnie wybrzmiała jedna myśl – bez ludzi gotowych działać z empatią żadne miejskie wsparcie nie dotrze wszędzie tam, gdzie jest potrzebne.

„To dzięki akcjom podejmowanym przez ludzi dobrej woli osoby potrzebujące mogą zyskać poczucie, że nie są pozostawione same sobie” – mówił prezydent Paweł Gulewski.

Prezydent przypomniał też, że miasto stara się docierać z pomocą sukcesywnie, także przy wsparciu Straży Miejskiej i MOPR-u. W jego ocenie to właśnie współpraca różnych służb pozwala reagować tam, gdzie sytuacja jest najtrudniejsza.

„Dziękujemy za okazane serce, solidarność i chęć niesienia pomocy” – zwrócił się do zebranych Łukasz Walkusz.

Głos zabrał również Paweł Liberadzki, prezes TMPS Czas Gospodarzy. Podkreślił, że pomoc nie jest jednorazowym zrywem, lecz częścią dłuższego działania, które trwa od lat. Zwrócił uwagę, że wokół jest wiele osób potrzebujących i nie można wobec tego pozostawać obojętnym.

„Wokół nas jest wiele osób potrzebujących, nie możemy pozostawać obojętnymi na ich los” – mówił Paweł Liberadzki.

Właśnie w takim zdaniu mieści się sens całej akcji. Nie w okolicznościowym uścisku dłoni, ale w prostym przekonaniu, że ciepły posiłek, kurtka i paczka z żywnością mogą na chwilę przywrócić komuś spokój, godność i poczucie, że nie został sam.

na podstawie: Urząd Miasta Toruń.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Toruń). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.