Sąd przyznał rację Toruniowi. Porozumienie o odpadach nadal obowiązuje

Sąd przyznał rację Toruniowi. Porozumienie o odpadach nadal obowiązuje

W sporze o odpady, który przez długi czas wisiał nad relacjami Torunia i Bydgoszczy, zapadło rozstrzygnięcie ważne dla całego systemu. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy potwierdził, że porozumienie z 2009 roku nadal wiąże oba miasta. To oznacza, że nie zniknęły zasady rozliczeń ani długoterminowy charakter współpracy przy spalarni. Dla Torunia to także sygnał, że sprawę oceniono już nie formalnie, lecz merytorycznie.

  • Porozumienie z 2009 roku wróciło do centrum sporu
  • Najpierw był spór o tryb, potem ocena przez sąd powszechny
  • Czerwcowy wyrok oznacza powrót do zasad sprzed lat

Porozumienie z 2009 roku wróciło do centrum sporu

Spór dotyczył umowy zawartej 29 października 2009 roku w sprawie budowy i eksploatacji Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych dla Bydgosko-Toruńskiego Obszaru Metropolitalnego. To właśnie na podstawie tego porozumienia oba miasta dostały unijne dofinansowanie w wysokości 255,8 mln zł, a warunkiem wsparcia była długofalowa, partnerska współpraca.

W praktyce nie była to więc zwykła umowa o bieżące dostawy odpadów, ale fundament całego systemu. Od uruchomienia instalacji w 2016 roku Toruń i Bydgoszcz działały według uzgodnionych zasad, które miały zapewniać stabilność rozliczeń i przewidywalność po obu stronach.

Najpierw był spór o tryb, potem ocena przez sąd powszechny

Napięcie pojawiło się pod koniec 2022 roku, kiedy Bydgoszcz zakwestionowała ważność porozumienia i zasugerowała, że od 1 stycznia 2023 roku może przestać przyjmować odpady z Torunia. W takim układzie Gmina Miasta Toruń znalazła się pod presją negocjacyjną, bo trzeba było utrzymać ciągłość systemu gospodarowania odpadami.

17 marca 2023 roku Toruń złożył pozew do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Pod koniec marca strony podpisały jednak nowe porozumienie, które przeniosło na Toruń pełne koszty funkcjonowania Stacji Przeładunkowej Odpadów oraz transportu odpadów, a także wprowadziło mniej korzystny model rozliczeń. Władze Torunia zaznaczyły przy tym, że zastrzegły sobie prawo do zmiany tych zapisów po wyroku sądu.

NSA we wrześniu 2023 roku odrzucił sprawę z powodów formalnych i wskazał, że taki spór powinien trafić do sądu powszechnego. To ważne rozróżnienie, bo sąd administracyjny nie badał wtedy, kto miał rację w samej sprawie. Dopiero później, po skierowaniu pozwu do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, doszło do merytorycznej oceny całego konfliktu.

Czerwcowy wyrok oznacza powrót do zasad sprzed lat

W czerwcowym wyroku Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uznał, że obie strony nadal wiąże porozumienie z 2009 roku. Potwierdził obowiązywanie zasad rozliczeń, wskazał, że dla Gminy Miasta Toruń bramą do systemu jest Stacja Przeładunkowa Odpadów w Toruniu, a sama umowa ma charakter długoterminowy i nie może zostać wypowiedziana przed 2039 rokiem.

Dla budżetu Torunia to istotne także dlatego, że po podpisaniu nowego porozumienia w 2023 roku koszty w skali zaledwie 12 miesięcy wzrosły o 4,1 mln zł – z 16,65 mln zł do 20,75 mln zł. Widać więc wyraźnie, jak silnie spór o zasady prawne przekłada się na miejskie finanse i rozliczenia całego systemu odpadów.

Wyrok nie jest prawomocny, więc druga strona może jeszcze złożyć odwołanie. Na razie Toruń dysponuje jednak orzeczeniem, które wprost potwierdza, że porozumienie sprzed 17 lat nadal obowiązuje.

na podstawie: Urząd Miasta Toruń.