[PIŁKA NOŻNA] Elana Toruń – Wikęd Luzino 3:1 w 11. kolejce – Betclic 3. Liga Grupa 2 (Grupa II)

[PIŁKA NOŻNA] Elana Toruń – Wikęd Luzino 3:1 w 11. kolejce – Betclic 3. Liga Grupa 2 (Grupa II)

W 84. minucie Maciej Rożnowski dał Elanie dwubramkowe prowadzenie i wydawało się, że torunianie mogą już spokojniej myśleć o pierwszym od 194 dni domowym zwycięstwie. Wikęd Luzino zdążył jeszcze odpowiedzieć, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy. Elana Toruń wygrała 3:1 z wiceliderem, a kibice w Toruniu wreszcie doczekali się przełamania u siebie.

To był wynik szczególnie potrzebny drużynie Mateusza Główczewskiego. Pod koniec września Elana zajmowała miejsce w strefie spadkowej i miała siedem punktów. Za zespołem była seria pięciu porażek, po której przyszły dwa remisy. Sobotnie spotkanie 11. kolejki przyniosło coś, czego w Toruniu brakowało od miesięcy: nie tylko punkty, lecz także zwycięstwo przed własną publicznością. Zadanie nie należało do łatwych, bo rywalem był Wikęd, plasujący się na drugim miejscu w tabeli.

Woroniecki otworzył wynik, Rożnowski dał oddech

Pierwszy konkret przyszedł w 36. minucie. Kamil Woroniecki zdobył bramkę dla Elany i gospodarze zeszli na odpoczynek z prowadzeniem 1:0. Przy takim stanie przewaga pozostawała jednak krucha. Jedna udana akcja gości mogła zmienić obraz wyniku, dlatego trafienie Woronieckiego było raczej początkiem drogi do zwycięstwa niż jej zakończeniem.

Trener Główczewski oceniał później, że jego zespół przez większość meczu kontrolował przebieg spotkania. Jako wyjątek wskazał fragment po wznowieniu gry. To ważne zastrzeżenie: torunianie nie wygrali tego meczu samym prowadzeniem uzyskanym w pierwszej połowie. Musieli utrzymać wynik, a następnie znaleźć sposób, by powiększyć przewagę nad wysoko notowanym przeciwnikiem.

Udało się dopiero w 84. minucie. Maciej Rożnowski podwyższył na 2:0 i właśnie ten moment wyraźnie przybliżył gospodarzy do przełamania. Rożnowski był rezerwowym, podobnie jak Krzysztof Karbownik, który jeszcze miał odegrać swoją rolę. Szkoleniowiec Elany po spotkaniu chwalił skuteczność zmienników. Trudno o lepsze uzasadnienie tych słów niż dwie bramki zdobyte przez zawodników wprowadzonych do gry.

Krefft przywrócił emocje, Karbownik odpowiedział

Wikęd nie zakończył meczu bez odpowiedzi. W 89. minucie Jakub Krefft strzelił gola kontaktowego i zrobiło się 2:1. Toruńscy kibice mieli prawo przez chwilę poczuć niepokój: przewaga Elany stopniała do jednej bramki tuż przed końcem spotkania. Gospodarze odpowiedzieli jednak niemal natychmiast. W 90. minucie Karbownik trafił na 3:1 i taki wynik pozostał już do końca.

Ta krótka wymiana bramek nadała ostatnim minutom szczególny ciężar. Gol Rożnowskiego odsunął od Elany groźbę utraty prowadzenia po jednym trafieniu rywali, bramka Kreffta przywróciła gościom nadzieję, a odpowiedź Karbownika rozwiała wątpliwości. Kolejność tych zdarzeń dobrze pokazuje, dlaczego zwycięstwo torunian zapamięta się nie tylko ze względu na długie oczekiwanie na wygraną u siebie.

Wynik ma też znaczenie w szerszym obrazie sezonu. Przy Elanie widnieje teraz 10 punktów i 15. miejsce, podczas gdy Wikęd ma 25 punktów i zajmuje drugą lokatę. Torunianie nadal są nisko w tabeli, więc jeden udany mecz nie rozwiązuje wszystkich problemów. Daje jednak wyraźny punkt zaczepienia drużynie, która jeszcze niedawno szukała sposobu na przerwanie niekorzystnej serii.

Elana poprawiła również bilans ostatnich bezpośrednich spotkań z zespołem z Luzina: wygrała trzy z czterech takich meczów. Poprzedni, rozegrany 19 kwietnia, zakończył się zwycięstwem Wikędu 2:1. Tym razem to torunianie mogli cieszyć się z wygranej. W następnym spotkaniu zmierzą się z Flotą Świnoujście, a Wikęd zagra z Wdą Świecie.

Elana ToruńStatystykaWikęd Luzino
3Gole1
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły