Nowa trasa rowerowa ma ominąć ogrodzenia i drzewa w powiecie toruńskim

Nowa trasa rowerowa ma ominąć ogrodzenia i drzewa w powiecie toruńskim

FOT. Powiat Toruński

W powiecie toruńskim projekt nowej trasy rowerowej wszedł w etap, w którym każdy metr ma znaczenie. Podczas spotkania 2 kwietnia samorządowcy i projektanci rozbierali na części pierwszy duży odcinek Dobrzejewice – Łążyn – Mazowsze, liczący blisko 14 kilometrów. Najwięcej uwagi przyciągały nie same liczby, lecz detale: jak poprowadzić drogę tak, by oszczędzić drzewa, nie wchodzić w prywatne działki i zostawić po sobie układ, który naprawdę zadziała.

  • Trasa, która spina dwie gminy i wychodzi poza granice powiatu
  • Projektanci muszą liczyć każdy zakręt i każdy płot
  • Świętosław stawia największy opór, a kolejne rozmowy są już blisko

Trasa, która spina dwie gminy i wychodzi poza granice powiatu

Nowa ścieżka ma połączyć kolejne fragmenty rowerowej sieci w powiecie toruńskim, prowadząc przez gminy Obrowo i Czernikowo. W planie jest też odcinek wykraczający poza granice powiatu – 3,7 kilometra na terenie gminy Ciechocin w powiecie golubsko-dobrzyńskim. To właśnie ten układ sprawia, że inwestycja przestaje być tylko lokalnym zadaniem drogowym, a zaczyna przypominać ważny łącznik między sąsiednimi samorządami.

Przy stole rozmów zasiedli przedstawiciele powiatu z Mirosławem Graczykiem, Tomaszem Zakrzewskim, Agnieszką Janiaczyk-Dąbrowską i Mirosławem Nawrotkiem, a także ludzie odpowiedzialni za stronę techniczną projektu. Obecni byli Adam Orłowski i Dariusz Wypych z PZD, projektant Maciej Piotrowski z firmy Neox oraz samorządowcy z gmin, przez które ma przejść droga.

Projektanci muszą liczyć każdy zakręt i każdy płot

Najwięcej uwagi poświęcono dokumentacji technicznej dla odcinków w gminach Obrowo i Czernikowo. Starosta Mirosław Graczyk zwracał uwagę, by ograniczyć wycinkę drzew do minimum i nie wchodzić w prywatne posesje tam, gdzie da się znaleźć łagodniejsze rozwiązanie. W takich inwestycjach to właśnie niepozorne decyzje decydują później o skali konfliktów, kosztach i czasie realizacji.

Wójt Obrowa Andrzej Wieczyński wskazał z kolei na potrzebę powiązania projektu z rozbudową parkingu przy cmentarzu w Dobrzejewicach. Zależało mu też na takim przebiegu trasy, który dobrze poprowadzi ją przez Zębowo. To ważny sygnał, bo przy tego typu inwestycjach rowerowy szlak nie może kończyć się w próżni – musi łączyć się z miejscami, do których mieszkańcy i tak dojeżdżają na co dzień.

Świętosław stawia największy opór, a kolejne rozmowy są już blisko

Najtrudniejszy fragment pojawił się tam, gdzie zabudowa jest gęsta. Przemysław Pujer, reprezentujący gminę Czernikowo, zwrócił uwagę właśnie na wyzwania projektowe w Świętosławiu. W takich miejscach nie wystarczy poprowadzić ścieżki najkrótszą linią na mapie – trzeba jeszcze zmieścić ją między domami, działkami i istniejącą infrastrukturą.

Rozmowy nie zakończyły się na jednej naradzie. Kolejne spotkanie robocze ma odbyć się w najbliższych kilkunastu dniach, a to oznacza, że projekt wchodzi w etap dopracowywania szczegółów. W przypadku trasy tej skali to właśnie teraz rozstrzyga się, czy ścieżka będzie tylko formalnie gotowa, czy rzeczywiście wygodna, bezpieczna i dobrze wpisana w teren.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Toruniu.