W Toruniu wróci spór o fotografię, której PRL nie chciał pokazywać

FOT. Ośrodek Animacji Kultury Toruń
W sali na czwartym piętrze WOAK-u znów pojawi się temat, który przez lata pozostawał na marginesie oficjalnej opowieści o polskiej fotografii. Tym razem nie chodzi tylko o zdjęcia, ale o pamięć, cenzurę i to, kto miał prawo pokazywać biedę, nierówności i codzienność bez retuszu. W Toruniu podczas wykładu padnie też pytanie, czy fotografia społecznie zaangażowana była w PRL realnym nurtem, czy raczej mitem zbudowanym już po latach.
- Temat, który długo nie mieścił się w oficjalnej historii
- Od Polesia do „karnawału Solidarności” prowadziła długa, przerwana opowieść
- Zapis socjologiczny i pytania, które wracają do dziś
Temat, który długo nie mieścił się w oficjalnej historii
Na majowym spotkaniu w Toruniu uczestnicy wrócą do czasów, gdy obrazy pokazujące społeczne pęknięcia nie były mile widziane. W PRL fotografia dokumentująca biedę czy nierówności trafiała na mur milczenia, a jeśli już powstawała, to jej obieg bywał skutecznie ograniczany przez cenzurę. Dlatego właśnie w oficjalnych narracjach przez długi czas brakowało miejsca dla określenia „fotografia społecznie zaangażowana”.
Organizatorzy wykładu chcą pokazać, że ta luka nie oznaczała braku samych zdjęć. Takie obrazy powstawały wcześniej, jeszcze w XIX wieku, a jednym z przywoływanych przykładów są etnograficzne portrety warszawskich zawodów autorstwa Waleriana Twardzickiego. W tle pojawia się więc nie tylko sztuka fotografii, lecz także pytanie o to, jak państwo i instytucje decydowały, które obrazy mogą wejść do obiegu, a które mają zostać schowane.
Szczegóły spotkania
- Termin: 6 maja 2026 roku, godz. 17.00
- Miejsce: Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury Toruń, ul. Kościuszki 75–77, 4. piętro, sala 406
- Wstęp: wolny
- Czas trwania: około 1 godziny i 30 minut
Od Polesia do „karnawału Solidarności” prowadziła długa, przerwana opowieść
W trakcie wykładu przywołana zostanie droga, jaką ta fotografia przeszła w Polsce od lat 30. XX wieku. Wtedy Jerzy Benedykt Dorys dokumentował zaułki Kazimierza Dolnego, a fotografowie z Polesia tworzyli obrazy, które szerzej mogły wybrzmieć dopiero wiele lat później. To właśnie ta zwłoka najlepiej pokazuje, jak mocno historia fotografii była uzależniona od politycznego klimatu epoki.
Ważnym punktem odniesienia stanie się też Andrzej Baturo, fotoreporter związany ze środowiskiem warszawskim i współpracą z tygodnikami „Na Przełaj”, „Razem” oraz „itd”. W listopadzie 1980 roku, podczas krótkiego „karnawału Solidarności”, zorganizował I Ogólnopolski Przegląd Fotografii Socjologicznej. Wydarzenie zostało jednak zamknięte po zaledwie tygodniu, bo cenzura uznała je za zbyt mocny i zbyt wyraźny manifest twórczy. To jeden z tych epizodów, które pokazują, jak szybko oficjalna zgoda mogła się skończyć, gdy zdjęcia zaczynały mówić za dużo.
Zapis socjologiczny i pytania, które wracają do dziś
Druga część spotkania skupi się na znaczeniu samego pojęcia „fotografia socjologiczna”, które utrwaliła Urszula Czartoryska. W tym kontekście pojawi się też jeden z najważniejszych cykli w polskiej fotografii, czyli „Zapis socjologiczny” Zofii Rydet. To właśnie ten projekt do dziś uchodzi za punkt odniesienia dla wszystkich, którzy próbują opowiadać o człowieku bez upiększeń i bez dystansu.
Wykład nie zatrzyma się jednak na historii. Stanisław Jasiński wraz z uczestnikami spróbuje sprawdzić, czy współczesne „street photo” jest prostą kontynuacją dawnej misji dokumentowania życia społecznego, czy raczej osobnym językiem, który tylko czasem zahacza o podobne tematy. Pojawi się też pytanie o to, co dziś wciąż pozostaje tabu i jakie sprawy najchętniej omijają współcześni dokumentaliści.
Spotkanie poprowadzi Stanisław Jasiński – fotografik, instruktor fotografii i członek Związku Polskich Artystów Fotografików. Znawca historii fotografii oraz kolekcjoner zabytkowych aparatów i innych związanych z nią artefaktów ma w tej opowieści nie tylko rolę prowadzącego, ale też kogoś, kto dobrze rozumie, jak z pojedynczego кадru rodzi się większa historia.
na podstawie: WOAK.
Ostatnie Artykuły

Obraz, który wstrząsnął Paryżem, trafi do toruńskiej rozmowy o modernizmie

W toruńskiej kulturze ma wybrzmieć pytanie o siłę samopomocy

Mały zestaw, który trzyma szkło na miejscu i nie rzuca się w oczy

W Toruniu wróci spór o fotografię, której PRL nie chciał pokazywać

Na starówce zniknie swobodny wjazd samochodów – rusza nowy system słupków

Wielkanocny weekend w Toruniu rozciąga się od Matisse’a po forty i klubowe noce

Lisomites zamienia powiat toruński w mapę średniowiecznej zagadki

Harry Potter wraca do Torunia - Książnica szykuje wieczór pełen teorii

Kamienica pod Gwiazdą wraca w wielkim stylu. Azja rozgości się w Toruniu

Seniorzy z powiatu pokazali siłę podczas zjazdu w Ostaszewie

Toruń zamknął mistrzostwa masters z rozmachem, który zrobił wrażenie na Europie

Nowa trasa rowerowa ma ominąć ogrodzenia i drzewa w powiecie toruńskim

Przemek pokazuje siebie w Toruniu - wystawa z emocją i warsztatem

