Mural olimpijski stał się nowym symbolem SP 35 w Toruniu

FOT. UM Toruń
W Szkole Podstawowej nr 35 w Toruniu ściany dostały dziś więcej niż kolor. Wraz z odsłonięciem muralu olimpijskiego pojawił się znak, który ma przypominać o pracy, dyscyplinie i sportowej odwadze. Na uroczystość przyszli przedstawiciele miasta, oświaty, Polskiego Komitetu Olimpijskiego i sami olimpijczycy, a szkolny dziedziniec zamienił się w miejsce, gdzie tradycja spotkała się z młodym entuzjazmem. To był dzień, w którym zwykłe szkolne święto nabrało wyraźnie większego znaczenia.
- Mural, który połączył szkolny konkurs i olimpijską ideę
- Olimpijczycy w szkole i słowa, które wybrzmiały mocniej niż szkolny apel
- Flaga PKOl, występy uczniów i pamięć o szkolnej tradycji
Mural, który połączył szkolny konkurs i olimpijską ideę
Centralnym punktem wydarzenia było odsłonięcie muralu przygotowanego specjalnie dla szkoły. Nie powstał przypadkiem ani na skróty – wyłonił się z konkursu, a jego autorką została uczennica Antonina Daniel. Pracę wykonała wspólnie z tatą, Krzysztofem, dzięki czemu szkolny projekt zyskał wymiar rodzinny i bardzo osobisty.
Dla SP nr 35 to coś więcej niż dekoracja. Mural ma przypominać o wartościach, które od lat przewijają się w szkolnym wychowaniu: przyjaźni, solidarności i zasadzie fair play. W takiej oprawie trudno traktować go wyłącznie jako ozdobę. To raczej wizualny manifest, który ma pracować każdego dnia – w korytarzach, na lekcjach i podczas sportowych zmagań.
„Szkoła to przede wszystkim ludzie” – podkreślił Łukasz Walkusz, przypominając, że placówka buduje swoją tożsamość na relacjach, a nie na samych statystykach.
W realizację przedsięwzięcia włączyli się darczyńcy i sponsorzy, bez których całość nie doszłaby do skutku. To ważny sygnał także dla miasta: szkolne inicjatywy potrafią nabrać rozmachu, gdy spotykają się zaangażowanie uczniów, wsparcie dorosłych i jasny pomysł na wspólne działanie.
Olimpijczycy w szkole i słowa, które wybrzmiały mocniej niż szkolny apel
Na uroczystości pojawili się przedstawiciele władz miejskich i oświatowych, a także goście związani ze sportem. Wśród nich był reprezentant Polskiego Komitetu Olimpijskiego Dariusz Goździak oraz olimpijczycy różnych dyscyplin: Natalia Kaliszek-Wąsik, Sławomir Kruszkowski, Jekatarina Kurakowa, Marcin Miętki i Michał Słoma. Ich obecność nadała wydarzeniu rangę, ale też konkretny, praktyczny wymiar – młodzi ludzie zobaczyli sportowców nie z telewizyjnych transmisji, lecz z bliska.
W wystąpieniach wracał jeden motyw: olimpizm jako codzienna szkoła charakteru. Mówiono o uczciwej rywalizacji, wytrwałości i szacunku dla drugiego człowieka. Właśnie te elementy, a nie sam medal czy podium, mają tu największą wagę. To z nich składa się wychowanie, które szkoła chce przekazywać kolejnym rocznikom.
„Niech ten olimpijski rok będzie dla was czasem bicia własnych rekordów” – mówiła Dagmara Zielińska, zaznaczając przy okazji, że szkoła otrzymała sportowe znaczniki do zajęć oraz gry do świetlicy.
W jej słowach było coś więcej niż oficjalna uprzejmość. Pojawił się też konkretny gest wsparcia, który przyda się na co dzień, nie tylko od święta. Takie prezenty są drobne tylko z pozoru – w szkolnym rytmie to właśnie one często pomagają budować aktywność, współpracę i odrobinę zdrowej rywalizacji.
Flaga PKOl, występy uczniów i pamięć o szkolnej tradycji
Jednym z mocniejszych momentów było przekazanie szkole flagi Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Symbol był czytelny od razu: przynależność do wspólnoty, która stawia na sportowe wartości i pamięć o ludziach, którzy je współtworzą. W szkolnych murach taki znak nie jest tylko pamiątką do gabloty. Ma przypominać, skąd bierze się olimpijska tożsamość placówki.
Uroczystość domknęła część artystyczna przygotowana przez uczniów. Były ruch, muzyka i taniec, a całość niosła lekkość, która dobrze równoważyła oficjalny charakter wydarzenia. Występy podkreślały współpracę, radość i znaczenie dobrej zabawy w sporcie – bez nadęcia, za to z energią, której nie da się wyreżyserować na siłę.
Szkoła ma już własną historię. Została uruchomiona w 2012 roku, a kilka lat później otrzymała imię Polskich Olimpijczyków. Od tamtej pory szkolne święto przypomina o początkach placówki i o patronach, którzy wyznaczają jej kierunek. To właśnie ten ciągłość sprawia, że odsłonięcie muralu nie było pojedynczym gestem, lecz kolejnym rozdziałem w opowieści o szkole, która sport traktuje jak część wychowania, a nie dodatek do planu lekcji.
na podstawie: UM Toruń.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Toruń). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Nowy sojusz dla edukacji w Toruniu. InnHUB ma połączyć szkoły i uczelnie

Toruń wchodzi w weekend pełen nauki sceny i koncertów

Mural olimpijski stał się nowym symbolem SP 35 w Toruniu

Kryminalny piątek w Książnicy - Brejdygant, Ćwiek i literacki dreszcz

Hulajnogi pędzą po mieście - od 3 czerwca dochodzi nowy obowiązek

Hejt to nie anonimowy troll, to kolega z ławki. Jak naprawdę wygląda cyfrowe życie uczniów?

To nie jest już „internet”. To ich codzienność. Co naprawdę widzą młodzi w sieci?

Geofizyka Toruń ma 60 lat. Działa już na pięciu kontynentach

Toruńska twierdza zamieni się w planszę pełną tropów i rodzinnych zagadek

Nie żyje Łukasz Litewka - poseł Lewicy zginął w wypadku

Świadek ataku na Rubinkowie zareagował błyskawicznie. Policja go wyróżniła

248 wykroczeń przy przejściach - toruńska drogówka przyłapała kierowców

Kossak w Toruniu - malarz, który zamieniał historię w wielki obraz

