Toruń stawia na młodych. Nowy fundusz ma zamienić pomysły w firmy

Toruń stawia na młodych. Nowy fundusz ma zamienić pomysły w firmy

FOT. Urząd Miasta Toruń

W Toruniu padł sygnał, że o zatrzymaniu młodych nie będzie już tylko rozmów. W Toruń Space Labs podpisano umowę, która uruchamia fundusz dla osób chcących sprawdzić się w biznesie jeszcze przed wejściem na szeroki rynek. Program ma dać im mentoring, zaplecze i czas na spokojne przetestowanie pomysłu. Samorząd liczy, że z tej ścieżki wyjdą nie tylko pierwsze firmy, ale też nowi pracodawcy.

  • Podpis w Toruń Space Labs uruchomił program z myślą o pierwszym kroku
  • W tle są liczby, które tłumaczą pośpiech miasta
  • Kolejne narzędzie ma domknąć drogę od pomysłu do kariery

Podpis w Toruń Space Labs uruchomił program z myślą o pierwszym kroku

Tego dnia przy stole podpisów spotkały się dwa światy: samorząd i organizacje, które mają pomóc przekuć pomysł w działającą firmę. Prezydent Torunia Paweł Gulewski zawarł umowę z Pawłem Żywieckim, prezesem Fundacji Przedsiębiorczy Toruń i operatorem projektu. W centrum znalazł się Toruński Fundusz Innowacji i Rozwoju, czyli program skierowany do pełnoletnich osób, które jeszcze nie prowadzą działalności, ale chcą spróbować właśnie w Toruniu.

„To konkretna odpowiedź na potrzeby Torunia – rozwój przedsiębiorczości, stymulowanie rynku pracy i zatrzymanie młodych, ambitnych mieszkańców”.

Wypowiedź prezydenta dobrze pokazuje, czego samorząd oczekuje po nowym narzędziu. Nie chodzi o jednorazowy zastrzyk pieniędzy, lecz o bezpieczny start. Uczestnicy mają przez 6 miesięcy korzystać z bezpłatnego wsparcia: doradztwa ekspertów, mentoringu, szkoleń, narzędzi cyfrowych, a także przestrzeni biurowej i coworkingowej. Do tego dochodzą kontakty biznesowe, które dla początkujących często są równie cenne jak kapitał.

Ważny jest też sposób naboru. Rekrutacja ma być ciągła i dwuetapowa, tak aby dopasować wsparcie do realnego etapu rozwoju projektu. To rozwiązanie dla tych, którzy potrzebują nie tylko zachęty, ale też kilku miesięcy pracy nad pomysłem, dopracowania modelu działania i przejścia przez pierwsze formalności bez chaosu.

W tle są liczby, które tłumaczą pośpiech miasta

Nowy fundusz nie wziął się z próżni. Toruń od dawna patrzy na własny rynek pracy z niepokojem i nadzieją jednocześnie. Z jednej strony działa tu silne środowisko akademickie, z drugiej część młodych po studiach nadal rozgląda się za innymi ośrodkami. Miasto chce ten odpływ osłabić, a najlepiej odwrócić.

Dane przytoczone przy okazji projektu pokazują skalę wyzwania:

  • ponad 4 tysiące uczniów szkół średnich,
  • 25,5 tysiąca studentów na 6 toruńskich uczelniach,
  • 3,9 proc. stopy bezrobocia,
  • 3 475 osób bezrobotnych na koniec 2025 roku,
  • 111 686 osób w wieku produkcyjnym.

Do tego dochodzą wyniki „Toruńskiego Barometru”. Około połowa mieszkańców jest zadowolona z rozwoju miasta, a 76 proc. uważa, że Toruń się rozwija. Jednocześnie 68 proc. badanych ocenia, że miasto jest zbyt mocno nastawione na turystykę, a 89 proc. wskazuje na potrzebę przyciągania dużych firm. To właśnie na tym tle fundusz ma zyskać sens: ma wzmacniać nie tylko pojedyncze pomysły, ale też gospodarczy kręgosłup miasta.

„Gospodarka to fundament rozwoju każdego miasta – to ona decyduje o tym, czy młodzi ludzie chcą tu żyć, pracować i zakładać rodziny” – podkreślił przewodniczący Rady Miasta Torunia Łukasz Walkusz.

Paweł Żywiecki, przedstawiając projekt, mówił z kolei o systemowym wsparciu i o tym, że celem są przede wszystkim przedsięwzięcia z potencjałem technologicznym. W jego ocenie Toruń ma zasoby intelektualne, które warto uruchomić mocniej niż dotąd. Właśnie dlatego program ma wspierać nie tylko lokalne inicjatywy, ale też przyciągać nowe talenty.

Kolejne narzędzie ma domknąć drogę od pomysłu do kariery

Samorząd nie zamierza zatrzymać się na jednym rozwiązaniu. Prezydent zapowiedział, że jeszcze w tym roku ma pojawić się następny projekt skierowany do uczniów szkół ponadpodstawowych – Toruński Most Kariery. To ważny sygnał, bo pokazuje myślenie etapami: najpierw zachęta do sprawdzenia własnego pomysłu, później wsparcie w planowaniu zawodowej ścieżki.

Fundusz ma działać w latach 2026–2028 i objąć wsparciem co najmniej 100 osób. Efektem ma być powstanie minimum 40 nowych firm. W tle stoi też konkretna suma: całkowita wartość wsparcia przekracza 6,8 mln zł, z czego wkład miasta wynosi 1,15 mln zł. Reszta ma być związana z partnerstwem i środowiskiem gospodarczym, które w kolejnych latach ma coraz mocniej uczestniczyć w rozwoju programu.

„Tak kompleksowego rozwiązania, zainicjowanego przez samorząd, nie ma w tej części Polski” – ocenił Paweł Żywiecki.

Patronat nad funduszem pełni Polska Agencja Inwestycji i Handlu. To dodatkowy sygnał, że projekt ma nie tylko lokalny wymiar, ale też ambicję, by stać się rozpoznawalnym narzędziem rozwoju. Jeśli założenia się sprawdzą, Toruń może zyskać nie tylko nowe firmy, lecz także argument w walce o ludzi, którzy po studiach chcą zostać właśnie tutaj.

na podstawie: UM Toruń.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Toruń). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.