Copernicus Hub w Toruniu nabiera kształtu. Stawka jest wysoka

Copernicus Hub w Toruniu nabiera kształtu. Stawka jest wysoka

FOT. Urząd Miasta Toruń

W sali konferencyjnej padło zdanie, które wybrzmiało mocniej niż sam podpis pod dokumentem. Toruń i Uniwersytet Mikołaja Kopernika zaczęły przekładać rozmowy o innowacjach na projekt z konkretnym budżetem, miejscem i ambicją. W centrum tego planu są fintech, sztuczna inteligencja i pomysł, by pomysły rodzące się na uczelni nie kończyły życia w szufladzie. Jeśli ta układanka się domknie, młode firmy dostaną tu nie tylko hasła, ale też zaplecze do startu.

  • Miasto i uczelnia przestają mówić o planie, a zaczynają go budować
  • Studenci i młodzi przedsiębiorcy mają dostać więcej niż deklaracje
  • Toruń-Zachód ma stać się miejscem, gdzie technologia dostaje przestrzeń

Miasto i uczelnia przestają mówić o planie, a zaczynają go budować

Podczas XVIII Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej Copernican Digital Forum podpisano list intencyjny dotyczący współpracy Torunia i UMK przy rozwoju Copernicus Hub. To ma być centrum łączące świat nauki, biznesu i administracji, z wyraźnym ukierunkowaniem na nowe technologie oraz cyfrową gospodarkę.

W tle nie ma jedynie uroczystej oprawy. Projekt otrzymuje już finansowy fundament, a pierwszy etap pod nazwą AI for Fintech Copernicus Hub ma budżet 15 milionów złotych ze środków Komisji Europejskiej. Władze miasta mówią o przedsięwzięciu jako o narzędziu do komercjalizacji tego, co powstaje na uczelni, czyli do przejścia od pomysłu do produktu, usługi albo firmy.

“Przede wszystkim chodzi o komercjalizację tego, co zostanie wymyślone, wykreowane i zaprojektowane na naszej największej uczelni” – mówił prezydent Torunia Paweł Gulewski.

Samorząd nie ukrywa, że liczy na efekt szerszy niż pojedyncze porozumienie. Chodzi o zbudowanie trwałego ekosystemu, w którym badania, wdrożenia i pieniądze spotykają się w jednym miejscu, zamiast rozchodzić się osobnymi ścieżkami.

Studenci i młodzi przedsiębiorcy mają dostać więcej niż deklaracje

W centrum całego projektu stoi pytanie, co zrobić, by absolwenci UMK nie wyjeżdżali po szansę do większych ośrodków. Miasto i uczelnia chcą stworzyć warunki, w których rozwój zawodowy, pierwsza firma albo wejście do zespołu technologicznego będą możliwe na miejscu, w Toruniu.

To właśnie dlatego COPERNICUS Hub ma działać szeroko – od inkubacji pomysłów, przez współpracę z naukowcami i biznesem, aż po dostęp do kapitału. Ważną rolę mają tu odegrać fundusze inwestycyjne, w tym venture capital, bo bez nich nawet dobre idee często zatrzymują się na wczesnym etapie.

Jak podkreślał dr hab. Michał Polasik, projekt wymagał czasu i dialogu między różnymi środowiskami.

“Potrzebne było dużo dialogu i kilka lat pracy” – zaznaczył prof. UMK.

Dla mieszkańców najważniejsze może być jednak coś bardzo konkretnego: toruński ekosystem innowacji ma dać młodym ludziom realną alternatywę wobec wyjazdu. W tym samym kierunku idzie uruchomiony Toruński Fundusz Innowacji i Rozwoju, który ma objąć 100 uczestników w ciągu trzech lat, oferować mentoring i wsparcie biznesowe, a w efekcie pomóc w powstaniu co najmniej 40 nowych firm technologicznych i kreatywnych.

Toruń-Zachód ma stać się miejscem, gdzie technologia dostaje przestrzeń

Copernicus Hub nie ma być samotną wyspą. Ma działać w powiązaniu ze Strefą Inwestycyjną Toruń-Zachód, którą miasto rozwija jako duży obszar dla firm technologicznych, laboratoriów badawczo rozwojowych i nowoczesnych usług. To ponad 119 hektarów terenów w rejonie Szosy Bydgoskiej, Motoareny i lotniska, czyli miejsce, które ma szansę stać się zapleczem dla gospodarki przyszłości.

W planach są rozwiązania z wielu sektorów: sztuczna inteligencja, fintech, insurtech, blockchain, technologie transakcyjne, Internet Rzeczy, energetyka rozproszona, drony oraz narzędzia dla medycyny. Projekt ma korzystać z zaplecza naukowego UMK, między innymi z Centrum Gospodarki i Finansów Cyfrowych oraz Future Digital Retail Lab.

Władze uczelni i miasta liczą też na współpracę z partnerami zagranicznymi. Przywoływane są już projekty z Belgii i Niemiec, a celem ma być nie tylko lokalny rozwój, lecz także zbudowanie silniejszej pozycji Torunia w regionie Europy Środkowo Wschodniej. W tej układance ważne miejsce mają zajmować także Polska Agencja Inwestycji i Handlu oraz Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna.

“Dziś przekładamy tę współpracę na konkretne działania” – mówiła dr hab. Marlena Ciechan Kujawa, prof. UMK.

To właśnie ten ton dominuje nad całym przedsięwzięciem. Nie chodzi już o samą ideę nowoczesnego centrum, lecz o próbę zbudowania miejsca, w którym nauka, biznes i samorząd zaczną działać jednym rytmem. Jeśli plan się powiedzie, Toruń zyska nie tylko nowy adres dla technologii, ale też mocniejszy argument w walce o młodych ludzi i inwestorów.

na podstawie: Urząd Miasta Toruń.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Toruń). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.