Uwaga! Burze/2 (komunikat RSO)

Rondo przy komendzie będzie nosić imię policjanta, który oddał życie nad Wisłą

Rondo przy komendzie będzie nosić imię policjanta, który oddał życie nad Wisłą

FOT. UM Toruń

Przy komendzie policji w Toruniu stanęło miejsce pamięci, które ma codziennie przypominać o odruchu szybszym niż strach. To historia sierżanta Piotra Dulkiewicza – funkcjonariusza, który w 2001 roku wszedł do nurtu Wisły, próbując uratować tonącą osobę, i sam już z tej akcji nie wrócił. Po ćwierćwieczu jego nazwisko trafiło na rondo, a obok komendy odsłonięto obelisk z pamiątkową tablicą.

  • Od dramatycznej interwencji nad Wisłą do miejskiej uchwały
  • Przy komendzie stanęły dwa znaki pamięci
  • Słowa o służbie i odpowiedzialności, które wybrzmiały najmocniej

Od dramatycznej interwencji nad Wisłą do miejskiej uchwały

14 maja 2001 roku sierżant Piotr Dulkiewicz zginął podczas interwencji nad Wisłą. Zrobił to, co w służbie bywa najtrudniejsze i najważniejsze zarazem – bez zwłoki ruszył do akcji ratunkowej, choć stawką było własne życie. Ten czyn przez lata wracał w rozmowach o policyjnej odwadze, aż w końcu doczekał się trwałego upamiętnienia w przestrzeni miasta.

Z wnioskiem o nadanie rondu przy Komendzie Miejskiej Policji imienia Piotra Dulkiewicza wystąpili komendant miejski policji w Toruniu insp. Witold Markiewicz oraz przewodniczący NSZZ Policjantów KMP w Toruniu Marek Ziomek. Rada Miasta Torunia przyjęła tę propozycję jednogłośnie 29 stycznia 2026 r., podejmując uchwałę nr 376/26. W takich decyzjach liczy się nie tylko formalny zapis, lecz także jasny sygnał, że miasto chce zachować pamięć o ludziach, którzy służbę rozumieli dosłownie.

Przy komendzie stanęły dwa znaki pamięci

25 maja 2026 r., po 25 latach od tamtych wydarzeń, przy Komendzie Miejskiej Policji w Toruniu odsłonięto tablicę z nazwą „Rondo Sierżanta Piotra Dulkiewicza” oraz obelisk z pamiątkową tablicą. To dwa mocne symbole w jednym miejscu. Jeden ma codziennie mijać ruch uliczny, drugi zatrzymuje wzrok i każe na chwilę zwolnić.

W uroczystości uczestniczyli prezydent Torunia Paweł Gulewski, przewodniczący Rady Miasta Łukasz Walkusz, radni Zbigniew Fiderewicz, Michał Jakubaszek i Michał Zaleski, a także przedstawiciele służb mundurowych, samorządów oraz rodzina, bliscy i przyjaciele sierżanta. Na zakończenie złożono wieńce pod obeliskiem. Oprawa muzyczna skrzypka Dmytro Hrytskiva dodała temu spotkaniu tonu skupienia, bez zbędnego patosu.

Słowa o służbie i odpowiedzialności, które wybrzmiały najmocniej

Łukasz Walkusz podkreślił, że uroczystość ma przypominać o chwili próby, w której liczy się nie deklaracja, ale czyn. Odwołał się przy tym do znanych słów Wisławy Szymborskiej.

„Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono” – powiedział przewodniczący Rady Miasta Torunia.

Walkusz zaznaczył też, że sierżant Piotr Dulkiewicz w wolnej Polsce oddał życie na służbie i że nowe miejsce pamięci ma być ważnym znakiem także dla policjantów i policjantek toruńskiego garnizonu. W jego wypowiedzi wybrzmiała myśl, że to nie jest tylko miejskie upamiętnienie, ale również zobowiązanie wobec ludzi, którzy codziennie zakładają mundur.

Paweł Gulewski mówił o dwóch miejscach, które mają przypominać o bohaterstwie młodego człowieka i o decyzji podjętej bez wahania. Zwrócił uwagę, że inicjatywa wyszła od policji i zyskała poparcie radnych bez sporów.

„Nie zastanawiał się, rzucił się na pomoc” – powiedział prezydent Torunia.

Głos zabrał także insp. Jakub Gorczyński, komendant wojewódzki policji w Bydgoszczy . Przypomniał, że Piotr Dulkiewicz wypełnił rotę ślubowania do końca.

„Służyć wiernie narodowi, nawet z narażeniem życia” – podkreślił, dziękując wszystkim, którzy doprowadzili do nadania rondu imienia kolegi.

W Toruniu powstało więc miejsce, które nie jest tylko nazwą na mapie. To znak pamięci o człowieku, który w chwili próby wybrał drugiego człowieka.

na podstawie: UM Toruń.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Toruń). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.