Na Barbarce oddano hołd ofiarom. Tylko część z nich ma ustaloną tożsamość

Na Barbarce oddano hołd ofiarom. Tylko część z nich ma ustaloną tożsamość

FOT. UM Toruń

W lesie na Barbarce historia nie kończy się na datach i liczbach. Podczas uroczystości przypomniano losy osób zamordowanych przez niemieckich okupantów, a także rodzin, które przez dziesięciolecia przechowywały pamięć o swoich bliskich. W odnalezionym po wojnie masowym grobie znajdowały się szczątki 87 osób, jednak do dziś udało się zidentyfikować tylko część ofiar.

  • Egzekucje na Barbarce były wymierzone w ludzi budujących życie regionu
  • Rodzinne historie przywracają ofiarom imiona
  • Uroczystość przypomniała o odpowiedzialności za drugiego człowieka

Egzekucje na Barbarce były wymierzone w ludzi budujących życie regionu

Jesienią 1939 roku niemieckie władze okupacyjne rozpoczęły na Pomorzu akcję eksterminacyjną skierowaną przede wszystkim przeciwko polskim elitom. Wśród aresztowanych byli mieszkańcy Torunia i okolic zaangażowani w działalność społeczną, zawodową oraz publiczną. Część z nich przetrzymywano w Forcie VII, skąd następnie wywożono ich do lasu na Barbarce.

Podczas uroczystości zastępca prezydenta Torunia Rafał Pietrucień mówił o osobistym wymiarze tej zbrodni. Za każdą ofiarą stała konkretna rodzina, dom i życie przerwane przez okupację.

„Każda z tych ofiar miała swoje imię, swoją rodzinę, dom i plany na przyszłość” – powiedział Rafał Pietrucień, zastępca prezydenta Torunia.

Historyk prof. Waldemar Rozynkowski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu zwrócił uwagę, że zamordowani reprezentowali wiele środowisk. Wśród ofiar byli między innymi nauczyciele, kolejarze, lekarze, rolnicy, pracownicy leśni oraz osoby działające w samorządzie.

„To byli ludzie różnych profesji, zaangażowani w działalność społeczną. Można powiedzieć, że ich jedyną winą był udział w budowaniu odradzającego się państwa polskiego” – wyjaśniał prof. Waldemar Rozynkowski.

Po wojnie odnaleziono masowy grób zawierający szczątki 87 osób. Wcześniej niemieckie władze okupacyjne podejmowały działania mające zatrzeć ślady zbrodni. Części ofiar nadal nie udało się przypisać do konkretnych nazwisk, dlatego badania i dokumentowanie historii tego miejsca pozostają ważne także dla rodzin poszukujących informacji o swoich bliskich.

Więcej aktualności z Torunia znajdziesz na stronie głównej halotorun.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na halotorun.pl/wydarzenie.

Rodzinne historie przywracają ofiarom imiona

Jedną z takich historii przywołała Elżbieta Szymańska. Opowiedziała o Leonie Szymańskim, inżynierze zaangażowanym w rozwój miejscowego ogrodnictwa. Zginął na początku II wojny światowej, pozostawiając żonę i sześcioro dzieci. Najmłodsze z nich miało wówczas zaledwie kilka miesięcy.

Elżbieta Szymańska opisała jego postawę słowami „miłość do rodziny i ojczyzny”. W takich wspomnieniach historia Barbarki przestaje być wyłącznie opowieścią o zbiorowej mogile. Pojawiają się konkretne osoby, zawody, rodziny i codzienne życie, które zostało nagle przerwane.

Pamięć o zamordowanych przechowują nie tylko rodzinne opowieści, lecz także dokumenty i pamiątki przekazywane kolejnym pokoleniom. Dzięki nim nazwiska i biografie ofiar nie znikają za samą liczbą 87 odnalezionych szczątków.

Uroczystość przypomniała o odpowiedzialności za drugiego człowieka

Podczas spotkania mówiono również o powojennych losach miejsca egzekucji oraz o potrzebie dalszego ustalania tożsamości zamordowanych. Prof. Waldemar Rozynkowski podkreślił, że próby ukrycia zbrodni nie przyniosły skutku.

„Nawet największego barbarzyństwa nie da się ukryć” – zaznaczył prof. Waldemar Rozynkowski, historyk i wykładowca Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Ważnym głosem była także wypowiedź młodej harcerki. Przypomniała, że wśród ofiar znaleźli się harcerze, harcerki i instruktorzy harcerscy. Zwróciła uwagę na rolę wychowania oraz przekazywania wiedzy o przeszłości kolejnym pokoleniom.

Rafał Pietrucień wskazał, że pamięć o Barbarce powinna prowadzić również do współczesnej refleksji nad godnością człowieka i odpowiedzialnością za innych. Zbrodnia sprzed 87 lat pozostaje ostrzeżeniem przed obojętnością, pogardą i przyzwoleniem na krzywdę.

na podstawie: UM Toruń.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Toruń). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły