Toruń rozważa tunel pod Wisłą, który nie zamknie widoku na rzekę

Na stole leży pomysł, który jeszcze niedawno brzmiał jak śmiała wizja, a dziś trafia do miejskich analiz coraz pewniej. Toruń sprawdza wariant tunelu pod Wisłą zamiast kolejnego mostu, chcąc jednocześnie poprawić połączenie obu brzegów i nie naruszyć panoramy miasta. W tle są nie tylko samochody, ale też tramwaje, rowery i piesi, bo koncepcja zakłada ruch rozdzielony na dwóch poziomach. To właśnie ten szczegół sprawia, że projekt zaczyna wyglądać nie jak eksperyment, lecz jak realna alternatywa.
- Pod Wisłą ma powstać przeprawa, która nie wejdzie w spór z panoramą
- Dwa poziomy pod rzeką miałyby rozdzielić auta od tramwajów i rowerów
- Konserwator zabytków widzi w tunelu szansę na zachowanie miejskiego krajobrazu
- Miasto liczy na większą przepustowość i pieniądze z zewnątrz
Pod Wisłą ma powstać przeprawa, która nie wejdzie w spór z panoramą
Władze Torunia analizują różne warianty rozwoju przepraw przez Wisłę i coraz wyraźniej patrzą w stronę rozwiązania podziemnego. Prezydent Paweł Gulewski mówi o tunelu jako o opcji, którą warto rozważyć obok tradycyjnych mostów, zwłaszcza że mógłby działać przez cały rok i nie zależeć od pogody.
„nie możemy wykluczać nowoczesnych i sprawdzonych rozwiązań”
Samorządowiec wskazuje też na wzór ze Świnoujścia, gdzie podmorska przeprawa działa bezkolizyjnie i ma odciążać układ komunikacyjny miasta. W toruńskim wariancie tunel miałby dodatkowo dobrze wpinać się w planowaną sieć dróg, w tym w S10 i drogę krajową nr 15. To ważne nie tylko dla tranzytu, ale też dla codziennych przejazdów między lewym i prawym brzegiem miasta, gdzie każda nowa przeprawa realnie zmienia układ ruchu.
Dwa poziomy pod rzeką miałyby rozdzielić auta od tramwajów i rowerów
Najciekawszy element koncepcji to dwupoziomowy przekrój tunelu. Na niższym poziomie przewidziano ruch samochodowy z dwiema jezdniami w każdym kierunku. Wyżej miałyby znaleźć się rozwiązania dla transportu publicznego i ruchu aktywnego, czyli tory tramwajowe oraz ścieżka pieszo-rowerowa.
- dolny poziom – ruch drogowy, po dwie jezdnie w każdą stronę
- górny poziom – tramwaje oraz ruch pieszy i rowerowy
Taki układ nie jest tylko techniczną ciekawostką. Rozdzielenie funkcji ma zwiększyć przepustowość i poprawić bezpieczeństwo, bo samochody nie mieszają się z komunikacją zbiorową i ruchem niezmotoryzowanym. W miejskiej skali oznaczałoby to większą elastyczność całej sieci i mniejszą presję na już istniejące mosty, które dziś muszą brać na siebie ogromny ciężar codziennych przejazdów.
Konserwator zabytków widzi w tunelu szansę na zachowanie miejskiego krajobrazu
W dyskusji o nowej przeprawie ważny głos zabiera też Emanuel Okoń, Miejski Konserwator Zabytków. Jego zdaniem rozwiązanie schowane pod dnem rzeki pozwoliłoby chronić to, co w Toruniu najcenniejsze wizualnie – historyczną panoramę i sylwetki obecnych mostów.
„historyczna panorama oraz sylwety istniejących mostów pozostaną nienaruszone”
To właśnie ten argument może okazać się jednym z najmocniejszych. W mieście, którego tożsamość w dużej mierze opiera się na widoku nadwiślańskiej zabudowy i rozpoznawalnej linii brzegowej, każda ingerencja w krajobraz jest sprawą znacznie szerszą niż tylko inżynieryjny projekt. Tunel daje więc coś więcej niż przepustowość – daje szansę na rozwój bez naruszania obrazu miasta, który dla torunian jest równie ważny jak sama funkcjonalność.
Miasto liczy na większą przepustowość i pieniądze z zewnątrz
Ireneusz Makowski, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Toruniu, podkreśla, że taka inwestycja wpisywałaby się w długofalową strategię rozwoju układu komunikacyjnego. Jego zdaniem rozdzielenie ruchu samochodowego od tramwajowego i pieszo-rowerowego zwiększa komfort użytkowników, a przy okazji lepiej porządkuje cały system po obu stronach Wisły.
W grę wchodzi także finansowanie. Władze prowadzą zaawansowane rozmowy dotyczące możliwości uzyskania dofinansowania ze środków europejskich. Jeśli udałoby się to dopiąć, tunel przestałby być tylko odważną koncepcją na papierze, a stałby się jednym z najpoważniejszych kierunków dla przyszłej przeprawy przez Wisłę w Toruniu.
Dla miasta to nie tylko techniczny wybór między mostem a tunelem. To decyzja o tym, czy przeprawa ma być kolejnym widocznym znakiem na horyzoncie, czy raczej nowoczesnym układem ukrytym pod rzeką, który po cichu usprawnia codzienne życie i nie zabiera toruńskiego widoku nad Wisłą.
na podstawie: Zarząd Dróg Toruń.
Ostatnie Artykuły

Toruń rozważa tunel pod Wisłą, który nie zamknie widoku na rzekę

Toruń pokazuje, że walka o czyste powietrze zaczyna przynosić efekt

490 zgłoszeń w kwartale - powiat toruński zdradził swoje słabe punkty

Toruń stanie się muzealnym laboratorium - rusza nabór do ważnej konferencji

Seniorzy z powiatu toruńskiego mogą powiedzieć, czego naprawdę potrzebują

Wielkanocne stoisko w starostwie pokazało siłę pracy podopiecznych

Toruń odsuwa tunel na bok i coraz wyraźniej wybiera most zachodni

Na Fałata znów rusza książkowy kiermasz - setki tytułów za grosze

Parklety znów dają oddech toruńskiej starówce i czekają na rośliny

Kuba na rowerze zamiast z folderu - Toruń szykuje podróżniczy wieczór

Toruńska mapa przyszłości po konsultacjach pełna uwag i pytań mieszkańców

Ostatni odcinek S10 rusza do przodu i domyka drogowy układ wokół Torunia

Toruńskie rośliny, których nie zauważamy na co dzień - ten wykład może zaskoczyć

