Toruń pokazuje, że walka o czyste powietrze zaczyna przynosić efekt

FOT. Urząd Miasta Toruń
W Toruniu zmiana nie przyszła z dnia na dzień, ale dziś widać ją w liczbach, które trudno zignorować. Z najnowszych danych GIOŚ wynika, że miasto znalazło się w najwyższej klasie jakości powietrza, a ministra klimatu mówiła wprost o lokalnym liderze pozytywnych zmian. Za tym stoją lata wymiany pieców, modernizacji budynków i konsekwentnego odchodzenia od spalinowego transportu, który w tym roku ma ustąpić miejsca kolejnym elektrycznym autobusom.
- Wyniki badań potwierdzają, że Toruń wszedł do krajowej czołówki
- Stare piece nadal ustępują miejsca sieci ciepła i nowym instalacjom
- Elektryczne autobusy mają domknąć zmianę także na ulicach
Wyniki badań potwierdzają, że Toruń wszedł do krajowej czołówki
W czasie spotkania poświęconego czystemu powietrzu Paulina Hennig-Kloska nie zostawiła wiele miejsca na niedomówienia. Wskazała, że Toruń jest jednym z najlepszych przykładów tego, jak długofalowe działania samorządu i mieszkańców przekładają się na realny efekt. Jak podkreśliła, najnowsze pomiary pokazują, że jakość powietrza w mieście należy do najwyższej klasy.
„Toruń jest tutaj dobrym przykładem i liderem pozytywnych zmian” – mówiła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
W tle tych słów stoi program „Czyste Powietrze”, który w mieście został – jak zaznaczyła – sprawnie usprawniony. Rząd szykuje też nowe wsparcie: pilotaż termomodernizacji budynków wielorodzinnych na terenach wiejskich, z budżetem 500 mln zł z Funduszu Modernizacyjnego. Według wstępnych analiz oszczędności dla mieszkańców mogą sięgać nawet 75–95 procent, co pokazuje, jak mocno stare, energochłonne budynki obciążają domowe rachunki.
Paweł Gulewski zwrócił uwagę, że toruński wynik nie pojawił się przypadkiem. Miasto od 2014 roku prowadzi program „KAWKA” w trzech etapach, łącząc pieniądze centralne i gminne. W praktyce oznacza to systematyczne wygaszanie tzw. kopciuchów, a także termomodernizacje i modernizację zasobu komunalnego. Gmina przeznacza na to co roku od 1 do 2 mln zł.
Prezydent przypomniał też o twardych danych z ubiegłego roku i bieżącego. W 2024 roku Toruń udzielił 245 dotacji na likwidację 345 nieekologicznych urządzeń, wydając 2,25 mln zł. W 2025 roku, do połowy listopada, rozliczono już 129 umów na 1,3 mln zł. Z ulic i domów zniknęły m.in. 133 piece kaflowe i 60 kotłów c.o.
„Zanotowaliśmy w roku 2025 tylko trzydniowe przekroczenia pyłu zawieszonego, podczas gdy w 2019 było ich 25” – mówił Paweł Gulewski.
Dla mieszkańców to ważna zmiana nie tylko statystyczna. Mniej dni z przekroczeniami oznacza mniejsze ryzyko dla zdrowia, ale też wyraźny sygnał, że kolejne inwestycje nie są już kosmetyką, tylko ruchem, który naprawdę przesuwa miasto w inną stronę. Najchętniej wybieranymi zamiennikami dla starych pieców pozostają dziś kotły gazowe i pompy ciepła, a konsultacyjny punkt programu „Czyste Powietrze” pomógł już rozliczyć blisko 1100 inwestycji.
„Program nie udałby się bez pomocy samorządów” – zaznaczył Grzegorz Boroń, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Fundusz wspiera nie tylko sam program, ale też edukację ekologiczną, zieloną infrastrukturę miejską i spółdzielnie energetyczne. W regionie oferuje również preferencyjne pożyczki dla gmin oraz pomoc w pozyskiwaniu finansowania dla projektów środowiskowych.
Stare piece nadal ustępują miejsca sieci ciepła i nowym instalacjom
Największy ciężar zmian wciąż spoczywa na miejskim zasobie mieszkaniowym. W budynkach zarządzanych przez toruński ZGM pozostaje jeszcze 1428 urządzeń na paliwo stałe do likwidacji. Miasto podkreśla, że chce doprowadzić do sytuacji, w której każdy lokal będzie ogrzewany ekologicznie.
Tam, gdzie da się podłączyć budynek do sieci ciepłowniczej, Toruń stawia właśnie na ten kierunek. Tam, gdzie to niemożliwe, montowane są nowoczesne kotły gazowe albo ogrzewanie elektryczne. Jedno mieszkanie kosztuje tu od 20 do 35 tys. zł, więc bez zewnętrznego wsparcia tempo zmian byłoby znacznie wolniejsze.
Ważnym krokiem okazało się porozumienie z PGE Toruń. W ciągu najbliższych czterech lat do sieci ciepłowniczej ma zostać podłączonych 49 budynków gminnych, a z miejskiego zasobu zniknie prawie 600 przestarzałych pieców. Już wcześniej, do połowy 2024 roku, usunięto 213 nieefektywnych źródeł w 18 budynkach. Na tę część projektu podpisano umowy o wartości około 5,75 mln zł z dofinansowaniem z programu „Fundusze Europejskie dla Kujaw i Pomorza 2021–2027”. Cała inwestycja ma sięgnąć około 10 mln zł.
Zmiana obejmuje kilka dobrze znanych torunianom części miasta – Bydgoskie Przedmieście, Mokre, Jakubskie Przedmieście i Starówkę. PGE Toruń planuje też kolejną rozbudowę sieci na Jarze, czyli na najbardziej wysuniętym na północ osiedlu, oraz na terenach po dawnych zakładach chemicznych Polchem. To pokazuje, że walka ze smogiem nie kończy się na pojedynczych budynkach, lecz dotyka całych fragmentów miasta.
Władze Torunia zaznaczają przy tym, że w zasobie gminnym wciąż pozostaje ponad 370 nieefektywnych źródeł ciepła, a 700 kolejnych urządzeń na paliwo stałe nadal wymaga likwidacji. To oznacza, że zadanie wciąż jest dalekie od końca, choć kierunek został już wyznaczony bardzo wyraźnie.
Elektryczne autobusy mają domknąć zmianę także na ulicach
Zmiana nie zatrzymuje się w kotłowniach i na klatkach schodowych. Sięga też miejskich ulic, gdzie transport publiczny ma coraz mocniej odcinać się od spalin. Toruński system przewozi rocznie ponad 55 milionów pasażerów, więc każda modernizacja taboru od razu ma znaczenie widoczne dla tysięcy osób.
W miejskiej flocie jeździ już 10 autobusów elektrycznych i 15 hybrydowych. W tym roku dołączą do nich kolejne pojazdy – około 40 nowych autobusów elektrycznych. Jednocześnie z ulic zniknie 25 najbardziej wyeksploatowanych autobusów spalinowych. Miasto podkreśla, że dzięki temu toruński transport ma stać się jednym z najnowocześniejszych w Polsce.
Na poziomie kraju ten ruch też przyspiesza. Z pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy ma pojawić się około 1200 nowoczesnych autobusów elektrycznych i wodorowych. To nie tylko kwestia czystszego powietrza, ale też kosztów paliwa i stabilności budżetów miast, które od lat szukają bardziej przewidywalnych rozwiązań.
Toruń równolegle patrzy dalej, także w stronę energii. Samorząd szuka finansowania w ramach tworzącego się Toruńskiego Klastra Energii, licząc na to, że po wymianie pieców i taboru przyjdzie czas na większą niezależność energetyczną. Właśnie w takich miejscach widać, że walka o czyste powietrze nie kończy się na jednym programie – ona zmienia całe miasto krok po kroku.
na podstawie: Urząd Miasta Toruń.
Ostatnie Artykuły

Toruń rozważa tunel pod Wisłą, który nie zamknie widoku na rzekę

Toruń pokazuje, że walka o czyste powietrze zaczyna przynosić efekt

490 zgłoszeń w kwartale - powiat toruński zdradził swoje słabe punkty

Toruń stanie się muzealnym laboratorium - rusza nabór do ważnej konferencji

Seniorzy z powiatu toruńskiego mogą powiedzieć, czego naprawdę potrzebują

Wielkanocne stoisko w starostwie pokazało siłę pracy podopiecznych

Toruń odsuwa tunel na bok i coraz wyraźniej wybiera most zachodni

Na Fałata znów rusza książkowy kiermasz - setki tytułów za grosze

Parklety znów dają oddech toruńskiej starówce i czekają na rośliny

Kuba na rowerze zamiast z folderu - Toruń szykuje podróżniczy wieczór

Toruńska mapa przyszłości po konsultacjach pełna uwag i pytań mieszkańców

Ostatni odcinek S10 rusza do przodu i domyka drogowy układ wokół Torunia

Toruńskie rośliny, których nie zauważamy na co dzień - ten wykład może zaskoczyć

