Toruń zamknął mistrzostwa masters z rozmachem, który zrobił wrażenie na Europie

Toruń zamknął mistrzostwa masters z rozmachem, który zrobił wrażenie na Europie

Po siedmiu dniach rywalizacji hala i miejskie trasy na moment ucichły, ale w Toruniu jeszcze długo będzie wracać echo startów, dekoracji i sportowych emocji. 15. Halowe Mistrzostwa Europy Masters zakończyły się tu z rozmachem, który potwierdził, że miasto nie tylko przyjmuje wielkie imprezy, ale potrafi je prowadzić po swojemu. Na finiszu najwięcej mówiło się o skali, świetnej organizacji i zawodnikach, którzy przyjechali tu z całej Europy i świata.

  • Arena Torunia i miejskie trasy wypełniły się sportem od rana do wieczora
  • „Standard toruński” znów wybrzmiał mocniej niż medale
  • Polacy skończyli wysoko, a Toruń pokazał sportową siłę gospodarza

Arena Torunia i miejskie trasy wypełniły się sportem od rana do wieczora

W rywalizacji wzięło udział blisko 3,5 tysiąca zawodniczek i zawodników z 52 krajów. Program był gęsty i różnorodny – obejmował 23 konkurencje lekkoatletyczne w 14 kategoriach wiekowych, a same zawody masters mają w sobie coś wyjątkowego, bo startują w nich osoby powyżej 35. roku życia, bez górnego limitu wieku.

Sport nie zamknął się w jednej hali. Najważniejsze punkty mistrzostw rozłożyły się po całym mieście:

  1. Arena Toruń – główna arena zmagań.
  2. Park Rudelka – biegi przełajowe.
  3. Ulice miasta – bieg na 5 km i chód sportowy.
  4. Ceremonie medalowe – ponad 500 dekoracji i więcej niż 2000 wręczonych medali.

To właśnie taka skala sprawia, że mistrzostwa masters nie są tylko kolejną imprezą sportową. Dla miasta oznaczają ruch, widoczność i obecność w międzynarodowym obiegu sportowym, a dla kibiców – okazję, by zobaczyć rywalizację ludzi, którzy wciąż ścigają się z czasem, choć dawno minęli wiek juniorski.

„Standard toruński” znów wybrzmiał mocniej niż medale

Podczas uroczystego zamknięcia mistrzostw Toruń reprezentował zastępca prezydenta miasta Adam Szponka. To był moment, w którym organizatorzy i goście wracali do tego, co w tym wydarzeniu najbardziej buduje markę miasta – do konsekwencji i powtarzalności na najwyższym poziomie.

Toruń jest dziś jedynym miastem na świecie, które w ciągu 11 lat zorganizowało pięć imprez tej rangi. Na tę listę składają się trzy halowe mistrzostwa Europy masters w 2015, 2024 i 2026 roku oraz dwa halowe mistrzostwa świata w 2019 i 2023 roku. Taka seria nie bierze się z przypadku. To efekt współpracy European Masters Athletics, Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Masters i Gminy Miasta Toruń.

W relacjach uczestników i przedstawicieli federacji powracało określenie „standard toruński” – rozumiane jako organizacja dopięta od startu do ostatniej dekoracji. Wydarzenie było też szeroko obserwowane przez media: ponad 50 dziennikarzy i fotoreporterów z całej Europy śledziło to, co działo się na stadionie, w hali i na ulicach.

Polacy skończyli wysoko, a Toruń pokazał sportową siłę gospodarza

W reprezentacji Polski znalazło się 682 zawodników, w tym 52 z Torunia. Na starcie pojawili się także dobrze znani sportowcy i olimpijczycy, wśród nich Robert Korzeniowski, Urszula Kielan, Ludwika Chewińska i Tomasz Lipiec. Ich obecność tylko podbiła rangę zawodów, które od początku miały charakter święta nie tylko dla mastersów, ale też dla tych, którzy lubią sport z historią.

1 kwietnia polska reprezentacja zajmowała drugie miejsce w klasyfikacji medalowej z dorobkiem 192 krążków, a końcowy bilans urósł do 222 medali. W tym worku znalazło się 70 złotych, 79 srebrnych i 73 brązowe medale. Ostatecznie przed biało-czerwonymi znalazły się drużyny Niemiec i Wielkiej Brytanii, ale sam wynik i tak potwierdził bardzo mocną formę gospodarzy i gości ze strony Polski.

Na pożegnanie organizatorzy dziękowali zawodnikom, federacjom lekkoatletycznym, partnerom i wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie mistrzostw. Po takim tygodniu trudno się dziwić, że Toruń znów został pokazany jako miasto otwarte, sprawne i gotowe na wielkie sportowe wydarzenia.

na podstawie: UM Toruń.