Toruń nagrodził olimpijczyków i dał jasny sygnał, że sport nie schodzi z planu

Toruń nagrodził olimpijczyków i dał jasny sygnał, że sport nie schodzi z planu

FOT. UM Toruń

W toruńskim magistracie nie było tego dnia chłodnego ceremoniału, tylko wyraźne poczucie, że ktoś właśnie dopina ważny sportowy rachunek. Olimpijczycy, trenerzy i przedstawiciele klubów usłyszeli podziękowania, a wraz z nimi konkretne wsparcie finansowe. W tle wybrzmiewała prosta myśl – sam awans na igrzyska jest już osiągnięciem, które w mieście chce się zauważać i doceniać.

  • W sali padły słowa uznania, ale też przypomnienie, ile kosztuje olimpijski start
  • Toruński sport zimowy znów przypomniał o sobie
  • Olimpijczycy mówią o marzeniu, a już myślą o kolejnym sezonie

W sali padły słowa uznania, ale też przypomnienie, ile kosztuje olimpijski start

Podczas spotkania prezydent Torunia Paweł Gulewski mówił wprost, że miasto śledzi kariery swoich zawodników i kibicuje im nie tylko w chwili medali, ale także wtedy, gdy budują formę miesiącami, z dala od kamer. Podkreślał, że igrzyska są efektem długiej drogi, wielu wyjazdów i pracy w warunkach, które rzadko bywają wygodne. Właśnie dlatego Toruń postanowił docenić sportowców także symbolicznie – wraz z uznaniem przyszły czeki.

W tej opowieści ważny był nie tylko sam wynik. Padało też przypomnienie, że w sporcie wyczynowym liczą się nie tylko talent i determinacja, lecz również zaplecze: hale, lodowiska, organizacja i spokojne warunki do treningu. Miasto zadeklarowało dalsze partnerstwo, a przy stole obok prezydenta zasiedli także jego zastępca Adam Szponka, przewodniczący Komisji Oświaty i Sportu Rady Miasta Torunia Bartłomiej Jóźwiak oraz przewodniczący Rady Sportu Maciej Wiśniewski.

„Dziękujemy za Wasze osiągnięcia na tej olimpiadzie” – mówił Paweł Gulewski.

„Chcemy być dla siebie partnerami” – podkreślał Bartłomiej Jóźwiak.

Toruński sport zimowy znów przypomniał o sobie

Najmocniej wybrzmiał wątek środowiska łyżwiarskiego, które od lat buduje rozpoznawalność Torunia daleko poza granicami miasta. Marek Kaliszek z MKS Axel zwracał uwagę, że nie każda gmina może pochwalić się tak rozwiniętym systemem stypendialnym i tak długą obecnością zawodników na najważniejszych imprezach. Z jego słów wynikało jasno, że toruńskie wsparcie nie kończy się na deklaracjach, lecz realnie pomaga utrzymać wysoki poziom szkolenia.

Sylwia Nowak-Trębacka z Akademii Łyżwiarskiej ICEskatERA przypomniała z kolei o tych, których zwykle nie widać na podium – o rodzicach, pierwszych klubach i trenerach, którzy od początku tworzą warunki do rozwoju młodych zawodników. W jej ocenie największą wartością jest otwartość miasta na rozmowę i szukanie rozwiązań, nawet jeśli możliwości finansowe nie są nieograniczone. To właśnie takie zaplecze sprawia, że toruńskie łyżwiarstwo figurowe od lat ma swoją mocną pozycję.

„Przez ostatnie 10–12 lat polskie łyżwiarstwo figurowe w dużej mierze kojarzone jest właśnie z Toruniem” – mówił Marek Kaliszek.

„Nigdy nie spotkaliśmy się z odmową” – dodała Sylwia Nowak-Trębacka.

Olimpijczycy mówią o marzeniu, a już myślą o kolejnym sezonie

Najbardziej osobisty ton pojawił się wtedy, gdy głos zabrali sami zawodnicy. Ekaterina Kurakova przypomniała, że igrzyska są celem, do którego idzie się latami, często kosztem codziennego spokoju i prywatnego życia. Sofiia Dovhal mówiła o zaszczycie reprezentowania Polski i miasta, z którym jest związana sportowo, a Wiktor Kulesza zwracał uwagę na wiadomości i słowa wsparcia, które napędzają do dalszej pracy.

Ważnym elementem spotkania było także wręczenie nagrody finansowej. Każdy z olimpijczyków otrzymał 12 tys. zł za udział w igrzyskach, zgodnie z uchwałą nr 129/24 Rady Miasta Torunia z 21 listopada 2024 r. Takie wyróżnienie nie zmienia sportowej historii, ale pokazuje, że miejska polityka wobec zawodników ma wymiar nie tylko symboliczny, lecz także bardzo konkretny. Nagrodę otrzymała również Linda Weiszewski, mieszkanka Torunia i reprezentantka Polski w bobslejach, która nie mogła być obecna podczas spotkania.

„Igrzyska Olimpijskie to coś, do czego przez całą swoją sportową karierę idziemy” – powiedziała Ekaterina Kurakova.

„To było dla nas niezwykłe doświadczenie i spełnienie marzeń” – dodała Sofiia Dovhal.

„Jesteśmy bardzo szczęśliwi, ale już skupiamy się na pracy” – zaznaczył Wiktor Kulesza.

na podstawie: UM Toruń.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Toruń). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.