Bogusław Linda odebrał Thorunium i wrócił do toruńskich korzeni

Bogusław Linda odebrał Thorunium i wrócił do toruńskich korzeni

FOT. UM Toruń

Na gali BellaTOFIFEST w Toruniu padły słowa, które dobrze oddały wagę tej chwili. Bogusław Linda odebrał Medal Honorowy „Thorunium”, a wraz z nim także wyraźny znak, że jego nazwisko wciąż mocno łączy się z miastem, w którym się urodził i dorastał. Prezydent Paweł Gulewski podkreślił, że to wyróżnienie ma szerszy sens niż oficjalny gest władz. Sam aktor odpowiedział krótko, dziękując za obecność i za to, że publiczność tak mocno kocha kino.

  • Medal podczas finału BellaTOFIFEST i słowa o toruńskich korzeniach
  • Od II Liceum do największych planów filmowych
  • Franz Maurer, Ksiądz Robak i ponad sto ekranowych ról
  • Toruń pamiętał o nim już wcześniej

Medal podczas finału BellaTOFIFEST i słowa o toruńskich korzeniach

Wyróżnienie trafiło do Linda podczas zamknięcia festiwalu, czyli w momencie, gdy uwaga publiczności była skupiona na jednej scenie i jednym nazwisku. Paweł Gulewski zaznaczył, że medal nie jest wyłącznie nagrodą od prezydenta miasta, ale formą uznania, które płynie od kolejnych pokoleń torunian.

„Medal „Thorunium” to nie jest wyróżnienie, które jest tylko i wyłącznie od prezydenta miasta Torunia” – powiedział Paweł Gulewski.

W tej samej wypowiedzi padło też podziękowanie za lata pracy aktorskiej i przypomnienie, że Linda pozostaje artystą „z Torunia”. To ważny kontekst, bo w przypadku takich wyróżnień nie chodzi wyłącznie o dorobek zawodowy, ale także o więź z miejscem, z którego wszystko się zaczęło.

Aktor nie rozwijał tej chwili w długą mowę. Odpowiedział spokojnie i wprost, skupiając się na publiczności.

„Chciałbym podziękować. Za to, że jesteście. Widzę, że kochacie kino. I przyjmujecie to z taką miłością” – powiedział Bogusław Linda.

Od II Liceum do największych planów filmowych

Bogusław Linda urodził się 27 czerwca 1952 roku w Toruniu. To tutaj chodził do szkoły, w tym do II Liceum Ogólnokształcącego, zanim wyjechał na studia do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie . Pierwsze kroki przed kamerą stawiał jeszcze jako student, ale szybko okazało się, że jego miejsce jest wśród najgłośniejszych nazwisk polskiego kina.

Przełom przyniosły mu role u Agnieszki Holland, Andrzeja Wajdy i Krzysztofa Kieślowskiego. W latach 80. wyróżniał się w filmach takich jak „Gorączka”, „Kobieta samotna”, „Przypadek”, „Człowiek z żelaza”, „Dreszcze”, „Matka Królów” i „Danton”. Krytycy zwracali uwagę na jego charyzmę, mocną obecność na ekranie i umiejętność grania postaci, które nie są jednowymiarowe.

Ta droga wyjaśnia, dlaczego toruńskie wyróżnienie nie brzmi jak kurtuazja, ale jak logiczne domknięcie ważnego etapu. Linda od dawna należy do ścisłej czołówki polskich aktorów, a przy tym zachował związek z miastem, w którym się urodził.

Franz Maurer, Ksiądz Robak i ponad sto ekranowych ról

Dla szerokiej publiczności Bogusław Linda stał się symbolem po premierze „Psów” Władysława Pasikowskiego. Franz Maurer wszedł do historii polskiego kina jako postać rozpoznawalna niemal natychmiast, a dla wielu widzów właśnie od tego filmu zaczyna się opowieść o Lindzie jako ikonie ekranu.

Na tym jednak jego dorobek się nie kończy. Widzowie pamiętają go także jako Jacka Soplicę i Księdza Robaka w „Panu Tadeuszu”, Stygmę w „Jańciu Wodniku”, Michała Suleckiego w „Tacie”, Leona w „Sarze” czy bohaterów filmów „Operacja Samum”, „Quo Vadis”, „Demony wojny według Goi” oraz „Psy 3. W imię zasad”. Jego filmografia przekroczyła sto ról filmowych i telewizyjnych.

Linda pracował nie tylko jako aktor. Był też reżyserem, scenarzystą i pedagogiem, a współtworzona przez niego Warszawska Szkoła Filmowa kształci kolejne roczniki ludzi kina. To właśnie ten szerszy dorobek sprawia, że jego nazwisko pojawia się nie tylko przy najgłośniejszych produkcjach, ale też w rozmowach o zapleczu polskiej branży filmowej.

Toruń pamiętał o nim już wcześniej

Wręczenie Medalu Honorowego „Thorunium” nie było pierwszym gestem miasta wobec aktora. W 2004 roku Bogusław Linda odsłonił swoją Katarzynkę w Piernikowej Alei Gwiazd przed Dworem Artusa. Tamten ślad i tegoroczne wyróżnienie składają się na spójną opowieść o artyście, który zrobił ogólnopolską karierę, ale w Toruniu wciąż jest przede wszystkim swoim.

To właśnie ten lokalny wymiar wybrzmiał najmocniej podczas gali. Brawa, które rozległy się na finał BellaTOFIFEST, były nie tylko reakcją na wielką filmową markę. Były też prostym sygnałem, że dla torunian Bogusław Linda pozostaje jednym z nich.

na podstawie: Urząd Miasta Toruń.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Toruń). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.