[KOSZYKÓWKA] Koszmarna końcówka w Toruniu – Dziki Warszawa wygrywają w Orlen Basket Lidze 83:82

[KOSZYKÓWKA] Koszmarna końcówka w Toruniu – Dziki Warszawa wygrywają w Orlen Basket Lidze 83:82

Arriva LOTTO Twarde Pierniki Toruń przegrały u siebie z Dzikami Warszawa 82:83 w 26. kolejce Orlen Basket Ligi, choć po kapitalnym pościgu w czwartej kwarcie były już bardzo blisko odwrócenia losów meczu. Gospodarze, którzy przed tym spotkaniem zajmowali 12. miejsce z dorobkiem 35 punktów, nie zdołali jednak zatrzymać trzeciej drużyny tabeli z Warszawy, mającej na koncie 41 punktów.

Dziki prowadziły grę do przerwy

Od pierwszych minut to goście z Warszawy sprawiali lepsze wrażenie. Dziki szybko narzuciły swój rytm, wygrały pierwszą kwartę 20:14 i jeszcze przed przerwą dołożyły kolejne ważne fragmenty, schodząc na długą przerwę z prowadzeniem 41:31. Torunianie mieli problem z wejściem w mecz, brakowało im płynności w ataku, a rywale regularnie karcili ich za każdy błąd.

Widać to było także w liczbach. Dziki zdominowały zbiórki 42:22, co dawało im kolejne posiadania i pozwalało spokojniej rozgrywać ofensywne akcje. Gospodarze z kolei mogli się chwalić lepszą organizacją gry na obwodzie i mniejszą liczbą strat – 9 przy 15 rywali – ale na tle przewagi warszawiaków pod koszem to wciąż było za mało, by przejąć kontrolę nad spotkaniem.

Toruński pościg, który zabrakło jednego rzutu

Po przerwie Twarde Pierniki ruszyły do odrabiania strat i w czwartej kwarcie zrobiły z tego prawdziwy thriller. Napędzani przez Damiana Kuliga i Isaiah Cousinsa gospodarze zaczęli trafiać seriami, podkręcili tempo i z każdą minutą coraz mocniej naciskali na gości. W samej czwartej odsłonie torunianie wygrali 30:21, doprowadzili do remisu, a na moment nawet wyszli na prowadzenie, co na trybunach rozpaliło nadzieje na efektowny finisz.

Końcówka była jednak brutalna. Na 45 sekund przed syreną Ody Oguama odzyskał dla Dzików przewagę, a Toruń miał jeszcze ostatnią szansę, by wyrwać to spotkanie. Arik Smith wziął sprawy w swoje ręce i oddał rzut z połowy boiska, po którym piłka otarła się o obręcz. Chwilę później było już jasne, że dwa punkty pojadą do Warszawy.

To był mecz, który miał w sobie wszystko – zwroty akcji, emocje i toruński zryw, który o mało nie zakończył się wielkim comebackiem. Gospodarze pokonali rywali w trzeciej kwarcie 21:21, a w czwartej naprawdę byli blisko cudu, ale ostatecznie zabrakło jednego celnego rzutu. Dziki wyjeżdżają z Torunia z wygraną 83:82, a miejscowym pozostaje niedosyt po spotkaniu, które długo mogło pachnieć zupełnie innym finałem.

Arriva LOTTO Twarde Pierniki ToruńStatystykaDziki Warszawa
82Punkty83
Kunc Aljaz (23)Najlepiej punktującyL. Horton (21)
22Zbiórki42
Langovic Aleksandar (5)Top zbiórkiVander Ben (11)
21Asysty12
Smith Arik (6)Top asystyEdge Darnell (4)
9Straty15
443PT %36
Kulig Damian (3)Top 3PTL. Horton (3)
35Punkty w tabeli41
LWWLLFormaWWLLL