Toruńska mapa przyszłości po konsultacjach pełna uwag i pytań mieszkańców

Toruńska mapa przyszłości po konsultacjach pełna uwag i pytań mieszkańców

FOT. UM Toruń

W Toruniu rozmowa o planie ogólnym szybko zeszła na konkretne liczby, strefy i granice zabudowy. Podczas konsultacji do urzędników trafiło 192 pisma z uwagami, a na spotkaniu otwartym i dyżurach pojawiło się w sumie kilkadziesiąt osób zainteresowanych tym, co wolno będzie budować w różnych częściach miasta. To dokument, który będzie porządkował kolejne decyzje planistyczne dla całego Torunia, więc każdy szczegół ma tu ciężar większy niż zwykła urzędowa formalność.

  • Na sali i przed ekranami padło wiele pytań o to, jak miasto będzie rosło
  • Dyżury w MPU pokazały, że plan najmocniej dotyka właścicieli nieruchomości
  • Plan ogólny ma zastąpić studium i ustawić reguły dla całego Torunia

Na sali i przed ekranami padło wiele pytań o to, jak miasto będzie rosło

Podczas spotkania otwartego 9 marca prezydent Paweł Gulewski, jego zastępca Rafał Pietrucień oraz Anna Stasiak, dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, pokazali mieszkańcom projekt planu ogólnego miasta Torunia. W sali było 75 osób, a kolejne 25 łączyło się w formule hybrydowej. Projektanci MPU odpowiadali na pytania, tłumaczyli rozwiązania i pomagali przy składaniu uwag.

Tego rodzaju spotkania nie są tylko formalnym etapem. To moment, w którym mieszkańcy, właściciele gruntów i osoby planujące inwestycje mogą sprawdzić, jak miasto widzi swoje przyszłe strefy rozwoju, gdzie zostawi miejsce na zieleń, a gdzie dopuści mocniejszą zabudowę.

  • 9 marca odbyło się spotkanie otwarte z udziałem władz miasta i zespołu projektowego
  • 75 osób przyszło na miejsce
  • 25 osób uczestniczyło zdalnie
  • podczas konsultacji projektanci MPU wyjaśniali rozwiązania i pomagali w przygotowaniu uwag

Dyżury w MPU pokazały, że plan najmocniej dotyka właścicieli nieruchomości

W trakcie czterech dyżurów prowadzonych w siedzibie Miejskiej Pracowni Urbanistycznej pojawiło się 49 osób, głównie właścicieli nieruchomości. To właśnie oni najczęściej pytali o planowaną funkcję terenów oraz o wskaźniki urbanistyczne – powierzchnię zabudowy, udział terenów biologicznie czynnych, wysokość i intensywność zabudowy w wyznaczonych strefach.

Konsultacje nie zamknęły się jednak w jednym pokoju i przy jednym stole. Odbyły się też dwa spotkania z przedstawicielami Rad Okręgów Chełmińskie i Bydgoskie. W efekcie na biurko urzędników trafiło 192 pism z uwagami, a teraz trwa ich analiza przed rozpatrzeniem przez prezydenta miasta Torunia.

Plan ogólny ma zastąpić studium i ustawić reguły dla całego Torunia

Nowy dokument obejmuje cały obszar miasta i został podzielony na 1702 strefy planistyczne. Jego znaczenie wykracza poza samą mapę – plan ogólny ma stać się aktem prawa miejscowego i będzie wiążący przy sporządzaniu planów miejscowych oraz przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy i decyzji celu publicznego.

Za przygotowanie dokumentu odpowiada Miejska Pracownia Urbanistyczna w Toruniu, działając w imieniu prezydenta miasta i we współpracy z wydziałami urzędu. W pracach uczestniczą architekci, architekci krajobrazu, urbaniści oraz specjaliści od ochrony środowiska i innych dziedzin.

Jednocześnie plan nie wchodzi w szczegóły, które nadal rozstrzygają plany miejscowe i inne decyzje. Nie określa choćby położenia budynków względem dróg, kolorystyki elewacji, kształtu dachów ani powierzchni działek budowlanych. Uchwalone już miejscowe plany zachowają moc, a wcześniej wydane decyzje o warunkach zabudowy i celu publicznego pozostaną ważne, także wtedy, gdy nowe ustalenia będą od nich odmienne.

Dla właścicieli gruntów, inwestorów i przedsiębiorców plan ogólny będzie więc dokumentem, od którego zaczyna się dalsza gra o przestrzeń. To on wyznaczy ramy, w których później będą powstawać kolejne plany i decyzje, a konsultacje pokazały, że ten etap nie przechodzi w Toruniu bez pytań i bez uwag.

na podstawie: Urząd Miasta Toruń.